Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

digi51

Zamieszcza historie od: 22 września 2010 - 8:54
Ostatnio: 21 stycznia 2018 - 12:31
  • Historii na głównej: 191 z 214
  • Punktów za historie: 134644
  • Komentarzy: 2790
  • Punktów za komentarze: 17802
 
[historia]
Ocena: 19 (Głosów: 21) | raportuj
18 stycznia 2018 o 8:51

Pokrętna logika pracodawców - robisz minimum? Widocznie na więcej cię nie stać, Bogu dzięki robisz chociaż to, brawo! Starasz się? Postaraj się bardziej, przecież potrafisz! Takie myślenie zaczyna się zresztą już w szkole, gdzie sztucznie obniża się poprzeczkę dla sprytnych inaczej albo zwykłych leni. Taki średniak robiący minimum wystarczy, że napisze pracę na w miarę przyzwoitym poziomie i dostaje 5 z owacją na stojąco, na tą samą ocenę dobry uczeń musi 3 razy ciężej pracować.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
16 stycznia 2018 o 9:21

@Habiel: Nie wiem, jak gdzie indziej, ale w Niemczech ta kultura jest wymuszona przez bardzo restrykcyjne przepisy i kontrole państwa. A i tak cwaniaków nie brak. Pamiętam swoje pierwsze mieszkanie w Niemczech, kawalerkę na piętrze w domu jednorodzinnym. Na dole mieszkała stara baba, która właziła mi do mieszkania, kiedy chciała, zakazała używania internetu mobilnego na laptopie, bo twierdziła, że ze stickiem laptop zużywa więcej prądu, zakazywała odwiedzin mojego chłopaka. Inna sytuacja - koleżanka wynajmuje mieszkaniu. W mieszkaniu zamieszkał sobie grzyb. Problem zgłoszony właścicielowi, koleś zwodził ją dłuższy czas. W końcu doszło do tego, że zaczęły jej gnić ubrania i meble. Przyszedł rzeczoznawca, określił wysokość strat, pismo wysłane do właściciela. Odpowiedź - wypowiedzenie umowy najmu. Także kolorowo też nie jest.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
16 stycznia 2018 o 7:55

Masz.problem z jakimś debilem w.internecie i przez to.nazywasz Polskę krajem kwitnącej cebuli?

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 4) | raportuj
16 stycznia 2018 o 0:00

@katzschen: bez sensu. Niźszą ocenę za koszt wysyłki powinna się wystawiać jeśli cena jest naciągnięta - np. Paczka za 12zł, a Sprzedawca skasował 15zł, a nie.za to, że coś jest duże i ciężkie i da się wysłać za 5zł.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 5) | raportuj
15 stycznia 2018 o 23:58

@babubabu89: Nie do końca. Jeszcze produkt kosztuje np. Średnio 50zł, a jego wysyłka 20zł to nikt nie zapłaci za niego 70zł nawet z darmową wysyłką.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
15 stycznia 2018 o 23:56

Co do klientów oczekujących niskiego kosztu dostawy -znam ten ból. Sprzedawłam kiedyś na Allegro, czasem towar, który mi nie schodził wystawiałam np. Za 1zł. Ludzie rzucali się na niską cenę, a potem dyskutowali ze mną, że np. Zimowy płaszcz ważący dobre 2kg i nijak nie mieszczący się do koperty największego.formatu, mam im wysłać listem, i to najlepiej zwykłym, bo przecież taki kosztuje 3zł, a nie żădane przeze mnie 12zł. Potrafili być takimi hipokrytami, że sami sprzedawalinie podobne rzeczy i podawali jeszcze wyższe koszty wysyłki.

Komentarz poniżej poziomu pokaż
Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 3) | raportuj
14 stycznia 2018 o 15:56

@boom_boom: nie wiem, ale ty pewnie wiesz, to najważniejsze.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
14 stycznia 2018 o 12:11

@cija: Na kilkadziesiąt zdań w historii, większość jest o tym, jak to źle, że matki odmawiają dzieciom rozrywek i 1(!) zdanie o biciu pod tytułem "No i oczywiście (???) bicie". Sorry, ale w takiej sytuacji wydaje mi się, że głównym problemem autora jest zostawianie w wesołym miasteczku zbyt małej ilości kasy, tzw "odmawianie dzieciom wszystkich rozrywek, przekąsek itd". To jest stawianie się w roli wszechwiedzącego, który na pewno wie, że ponieważ usłyszał, że dziecku czegoś odmówiono, to już wiadomo, że niczego nie dostał. Oczywiście, że piszę poważnie o rujnowaniu rodzicom dnia. Twoim zdaniem tylko rodzic może zrujnować dziecku dzień fundując mu zbyt małą ilość atrakcji i krzycząc na niego? A twoim zdaniem jak rodzic chce dziecku zrobić przyjemność, a w podzięce otrzymuje wrzaski, płacz i pretensje to nie ma zrujnowanego dnia? Rodzina powinna się nawzajem szanować, tak rodzice dzieci, jak i dzieci rodziców i każdy, a nie tylko rodzicie, powinni się starać, aby taki dzień spędzony razem był przyjemnością dla wszystkich.

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 4) | raportuj
14 stycznia 2018 o 11:48

@boom_boom: ?

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 5) | raportuj
9 stycznia 2018 o 11:18

@BlueBellee: nie wiem, może dlatego, że z tego, co obserwuje raczej kobiety lubią krytykować inne kobiety i wiedzą najwięcej o wychowaniu cudzych dzieci.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 14) | raportuj
9 stycznia 2018 o 7:34

@cija: No, hehe, ale się uśmiałam od Twojego zabawnego komentarza ironicznie parafrazującego mój, hihi. Niestety, chyba nie do końca rozumiesz o co mi chodzi albo udajesz, aby móc odnieść się do tego w prześmiewczy sposób. Zacznijmy od tego, że ja nie mam dzieci, więc najłatwiej byłoby mi krzyczeć, ojoj, jak można na dziecko krzyknąć. I nie twierdzę, że krzyki są dobrą metodą wychowawczą. Nie są nią tym bardziej szturchnięcia. Ale rodzic to nie robot. Nie każdy potrafi sobie poradzić z marudzącym dzieciakiem w idealny sposób. Szczególnie, że dzieciaki potrafią też być bezczelne. Ok, można odmówić dziecku w spokojny sposób odpowiednio argumentując. Tylko, że to czasem też nie pomaga. A nie daj Boże jak przyleci jakaś babcia czy ciocia (czyt. przypadkowa osoba, która zwróci uwagę na płaczące dziecko) i walnie komentarzem: ojej, mama ci żałuje, masz tu od babci 5zł. Niestety, też się zdarza. Jeszcze raz - nie popieram wrzasków ani szturchania, ALE piszesz, że nie zafundowanie dziecku, wszystko co chce, to rujnowanie mu dnia? No ok, to ja bym takiego dziecka nigdzie nie brała, bo odmawiając mu czegokolwiek można zrujnować mi dzień. BTW, a co z dzieciakami rujnującymi rodzicom dni ciągłymi wrzaskami i żądaniami?

[historia]
Ocena: 20 (Głosów: 34) | raportuj
8 stycznia 2018 o 18:13

Wiesz co, ja pamiętam, że jak byłam dzieckiem to też chciałam wszystko w wesołym miasteczku - zjeździć wszystkie karuzele, objeść się frytkami i hot dogami, a na deser watą cukrową. I co najmniej połowy tych rzeczy mi odmawiano. Kierując się Twoją logiką to albo trzeba dziecku w wesołym miasteczku zafundować wszystko, co chce albo wcale tam nie iść. A może to właśnie dobra okazja, aby dziecka nauczyć pewnych kompromisów? Ty widzisz tylko jedną stronę medalu i z wyższością oceniasz te matki,.no bo jak to, iść do wesołego miasteczka i nie zafundować dziecku tego i owego? A skąd wiesz, na co się umawiał wcześniej z rodzicami? Może umawiali się na 3 przejażdżki i limit został wykorzystany? Może obiecali mu jedną przekąskę i już ją dostał? Sorry, ale k...rwa mądralińska się znalazla, którą staćna wydanie paru stówrk w jedno popołudnie.

[historia]
Ocena: 21 (Głosów: 27) | raportuj
8 stycznia 2018 o 17:25

@pasjonatpl: no, np. wmawia się kobietom, że przed gwałtem uchroni je jakaś opaska albo ustawa nakazująca wypowiedzenia jednoznacznej zgody na stosunek seksualny.

[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 9) | raportuj
7 stycznia 2018 o 12:34

Sytuacja jak najbardziej piekielna, niestety operatorzy ogólnie liczą na niewiedzę i naiwność klientów zwyczajnie ich naciągając i okradając. Ciągle jednak nie wiem, gdzie tu dyskryminacja niepełnosprawnych?

[historia]
Ocena: 15 (Głosów: 17) | raportuj
3 stycznia 2018 o 17:02

@Naa: wiem, o czym mówisz. Ludziom odbija na Sylwestra, a myśl zasady im więcej tym lepiej, nawet jeśli mieli do siebie do domu zaprosić żuli spod budki z piwem.

[historia]
Ocena: 22 (Głosów: 30) | raportuj
3 stycznia 2018 o 11:19

@Senites: napisałam, że nie miałam ochoty na imprezę, a nie na spotkanie ze znajomymi. Piekielne było by z mojej strony, gdybym obiecywala imprezę, a potem dawała gościom do.zrozumienia, że mi ich obecność przeszkadza.

[historia]
Ocena: 10 (Głosów: 12) | raportuj
22 grudnia 2017 o 18:02

Tak szczerze to nie wiem jak 1. można zakładać wartościową biżuterię na basen 2. jak już się zgubi to jeszcze oczekiwać, że ktoś będzie za mnie tego szukał podczas, gdy ja stoję i się patrzę.

[historia]
Ocena: 11 (Głosów: 11) | raportuj
22 grudnia 2017 o 12:59

Mnie w ogóle zastanawia, po co ludzie robią sobie fotki z cudzymi autami. Co, będą szpanować, że stali koło fajnej bryki?

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
10 grudnia 2017 o 22:28

@Naa: tylko wiesz, to niekoniecznie kwestia wykonywego zawodu, raczej charakteru. Mało było historii o ludziach dobrze zarabiająch lub co najmniej w zawodach nie uchodządzych za poniżające, a okradających pracowadców z papieru toaletowego czy papieru do drukarki? Nie widzę różnicy między kradzieżą jedzenia, a innych rzeczy. A wydaje mi się, że zabieranie sobie z biura jakichś drobnych artykułów biurowych w ogóle rzadko widziane jest jako.kradzież.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 6) | raportuj
10 grudnia 2017 o 21:35

@Naa: nie próbujmy zawracać rzeki kijem. Jesteśmy jak na razie społeczeństwem biedniejszym i wiadomo, że mamy większą potrzebę emigracji zarobkowej niż społeczeństwa zachodnie. Polacy też są wysyłani do piastowania prestiżowych stanowisk, tyle, że na wschód i południe Europy. Polacy w Niemczech nie są w Niemczech nie są parobkami, nawet bez języka zarabiają nie gorzej niż Niemcy, a sprzątaczka jest tu bardzo lukratywnym zawodem. Co to znaczy prestiżowy zawód? Co hest wyznacznikiem prestiźu? Jeżeli zarobki, to wygląda na to, że kelnerka to mega prestiż, bo zarabiam lepiej niż nie.jeden Niemiec pod krawatem.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 11) | raportuj
10 grudnia 2017 o 21:27

@fenek: no właśnie, wszystko jest w głowie. W zapyziałych i pełnych ukrytych kompleksów głowach to są poniżające zawody, bo jak ktoś próbuje sobie podbudować ego wmawiając sobie, że sprzątaczka, kelnerka czy śmieciarz są gorsi od niego. Jeżeli ktoś ma w głowie, źe opiekunka czy kelnerka to są służącymi to niestety ma problem ze sobą i wstydzić się w pierwszej kolejności za siebie,.a nie rodaków zarabiających uczciwie.

[historia]
Ocena: 14 (Głosów: 14) | raportuj
10 grudnia 2017 o 19:50

@Naa: a ile znasz w ogóle Niemek i Angielek pracujących w Polsce? Czemu nikt.nie przeżywa polskich inżynierów,lekarzy, nauczycieli czy budowlañców pracujących zagranicą, krzywicie się jak słyszycie o polskich opiekunkach i sprzątaczkach? To nic innego jak.sugerowanie, że to poniżające zawody.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 18) | raportuj
8 grudnia 2017 o 11:34

@Limek: Po co do mnie wyskakujesz z jakąś pretensją? Napisałam tylko możliwy powód, dla którego akurat ten zgrzyt został wymieniony jako pierwszy. Po co ten nieuprzejmy ton?

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10109 110 następna »