Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

digi51

Zamieszcza historie od: 22 września 2010 - 8:54
Ostatnio: 21 kwietnia 2018 - 18:23
  • Historii na głównej: 194 z 217
  • Punktów za historie: 135287
  • Komentarzy: 2806
  • Punktów za komentarze: 17947
 
[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 7) | raportuj
17 kwietnia 2018 o 18:47

@Crook: o ile kaucja wystarczy. Odgrzybianie nie jest tanie.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
10 kwietnia 2018 o 16:47

@KatzenKratzen: mniej więcej tyle, co w dużym mieście w Polsce. Tylko, że w € :)

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 7) | raportuj
10 kwietnia 2018 o 0:07

@rodzynek2: to psychol widocznie.nieważne jak bardzo kelner zalazł by mi za skórę nie wysmarowałabym kibla w restauracji swoim gównem. Trzeba mieć nierówno pod deklem. A jak ktoś ma nierówno pod deklem, fo czasem i najlepsza obsługa nie dogodzi.

[historia]
Ocena: 14 (Głosów: 16) | raportuj
9 kwietnia 2018 o 17:57

@rodzynek2: może był po prostu złośliwym oblechem?

[historia]
Ocena: 14 (Głosów: 18) | raportuj
31 marca 2018 o 22:45

Moim zdaniem utrzymywanie przyjaźni z osobą, w którą jest się zakochanym, nie ma sensu. To jest często sytuacja bardzo wygodna dla obiektu westchnień, bo ma pod ręką oddaną osobę, a jednocześnie nie ma wobec niej żadnych zobowiązań. Podtrzymywanie takiej relacji jest toksyczne dla osoby zakochanej, uniemożliwia stworzenie innego, normalnego związku czy w ogóle życia w spokoju. Powiem tak, sama kiedyś byłam zakochana w kumplu, przez jakiś czas milczałam na ten temat bojąc się reakcji, ale w końcu porozmawiałam z nim na temat. Spróbowaliśmy, nie wyszło, wyleczyłam się z niego raz na zawsze, nigdy później nie byliśmy przyjaciółmi, ale potrafimy ze sobą normalnie rozmawiać. Z drugiej strony mój chłopak miał taką przyjaciółkę, bite 10 lat byli dobrymi przyjaciółmi. Kiedy związał się ze mną i przyjaciółka zorientowała się, że to poważna sprawa, a nie przelotna znajomość, wpadła w histerię, zaczęła mu się narzucać, nawet w pewnym stopniu prześladować. Na szczęście chore akcje szybko odpuściła, chłopak pogadał z nią na spokojnie i zerwał znajomość. Niedawno, czyli po jakichś 4 latach od zdarzenia napisała mu smsa, że dopiero zaczyna normalnie żyć, ale nigdy mu NIE WYBACZY. Wiem, że można laska była nieco ekstremalnym przypadkiem, ale tłumienie uczuć i wmawianie sobie, że wystarczy Ci platoniczny, przyjacielski związek z osobą, którą kochasz nie może się skończyć dobrze.

[historia]
Ocena: 13 (Głosów: 15) | raportuj
31 marca 2018 o 7:44

@Arcialeth: 1200zł za kawalerkę? I to uchodzi za Januszostwo? Albo mówimy o realiach małego miasteczka albo zatrzymałeś się na cenach sprzed 10 lat. Wynajął akurat Hindusowi, bo mu było faceta żal, miał duże problemy ze znalezieniem mieszkania ze względu na pochodzenie. Poza tym miał jeszcze kilkunastu chętnych, gotowych wziąć mieszkania od zaraz bez dyskusji. Nie wiem, skąd to przekonanie, że Hindusi są naiwni. Nowo przybyli są faktycznie niezorientowani w realiach, natomiast wystarczy kilka miesięcy, a sami zaczynają kręcić takie biznesy, że głowa mała. Dla mnie to bardzo pracowity i zaradny naród ;) Poza tym, no niestety, mieszkania w centrum zawsze były i będą dużo droższe niż inne. Moja koleżanka z pracy płaci za kawalerkę 25mkw więcej niż ja za mieszkanie 60mkw. Ona 5min piechotą od rynku, ja 15min tramwajem. A pomijając wszystko inne, co to znaczy zawyżać ceny? Właściciel mieszkania może sobie wynająć mieszkanie za ile chce, rynek to zweryfikuje, nie musi się dostosowywać co do grosza to podobnych ofert. U mnie w mieści ceny szaleją, a ludzie są zdesperowani. Dla porównania ostatnio widziałam ofertę POKOJU w podobnej okolicy nawet droższą niż mieszkanie znajomego. Są natomiast ludzie, którzy wynajmują jedno mieszkanie od 10 lat (a czynszów w Niemczech właściciel nie może podnosić jak chce, są na to regulacje), więc zdarza się, że bazują na cenach sprzed kilku lat, bo akurat mają to szczęście, że wynajmują długoterminowo, a właściciel podnosi czynsz jedynie symbolicznie, a potem się mądrzą, bo wydaje im, że takie mieszkania leżą na ulicy i wystarczy się po nie schylić.

[historia]
Ocena: 23 (Głosów: 23) | raportuj
30 marca 2018 o 22:26

@nursetka: Taaa. Najpierw najeżdżanie, kto wrzuca ogłoszenie o pracy/mieszkaniu, a potem narzekanie, że Polacy sobie nie pomagają. Szkoda, że takie osobniki wyrabiają opinię całemu narodowi.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
30 marca 2018 o 22:02

Szczerze mówiąc jakbym miała jechać 60km po paczuszkę (rozumiem, że mała gabarytowo i niepotrzebna na już) to chyba bym się kłóciła. Wiem, że są sytuacje, kiedy człowiek woli sobie ważną przesyłkę sam odebrać niż wykłócać się z pracownikami infolinii i czekać Bóg wie ile na kolejną dostawę, ale myślę, że dopóki klienci firm kurierskich i adresaci przesyłek będą się godzić na tę arogancję i machać na to ręką, to nic się w działaniu tych firm nie zmieni. Szkoda by było.

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 10) | raportuj
16 marca 2018 o 11:02

@Katka_43: Hormony to nie organ.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 9) | raportuj
6 marca 2018 o 15:59

@mamaote: jak bogaci i wszykształceni by nie byli, jeżeli mają w tyłku własną matkə, to ciężko powiedzieć, że wyszli na ludzi. Chyba, że im matka w przeszłości jakąś ogromną krzywdę wyrządziła.

[historia]
Ocena: 11 (Głosów: 11) | raportuj
21 lutego 2018 o 8:01

Jak mnie denerwuje takie gadanie" to tylko dziadek, co on Ci zrobi". Jakbym słyszała mojego byłego szefa, w barze, w którym pracowałam, było sporo gości starszej daty. Jak taki dziad nas, barmanki, zaczepiał obleśnymi tekstami, to szef zbywał nasze skargi śmiechem i żartował: "To tylko dziadek, nic mu w życiu nie zostało oprócz gadania". Główny powód dla którego odeszłam z tamtej pracy, to właśnie te stare dziady, którym się wydawało, że mogą nas bezkarnie, wulgarnie, zaczepiać. Przecież wiadomo, że to nie chodzi o to, że boję się gwałtu, tylko o to, że obrzydza mnie słuchanie takich tekstów od obcych facetów, więc co to za argument "a co ci taki dziadek zrobi?"

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
21 lutego 2018 o 7:56

@BiAnQ: Ja daję minusa, bo żenadą jest dla mnie obsmarowywanie na piekielnych najbliższej rodziny. Dziwi mnie, że dorośli ludzie lubią prać swoje małżeńskie brudy przed obcymi ludźmi w internecie. Dla mnie nie pomyślenia.

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 2) | raportuj
21 lutego 2018 o 7:54

@Habiel: Rozdzielność majątkowa to jedno, osobne konta, osobne oszczędności w razie W itd, ale chyba jednak istnieje jakieś "wspólne", chociażby na prowadzenie gospodarstwa domowego czy wydatki na dzieci. Czy masz zamiar przy każdym wydatku ustalać z mężem, kto płaci lub składać się po połowie? Moim zdaniem wydatek na sprzątaczkę powinien iść właśnie z tego wspólnego, niezależnie od tego, że planowo miała posprzątać żona. Jaki oni kupowali mieszkanie? Składali się połowie, pilnując, żeby jedno nie zapłaciło 100zł mniej niż drugie?

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 13) | raportuj
20 lutego 2018 o 13:30

Jesteście małżeństwem, macie dzieci, a pieniądze dzielicie na Twoje i jego? Bo jeśli nie, to nie rozumiem w czym problem.

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
8 lutego 2018 o 10:47

Każdy medal ma dwie strony, a w tym wypadku nawet więcej. Od razu mówię, że piszę z perspektywy byłego sprzedawcy na Allegro. "Nie moja wina, że nie dotarły, bo jak ja sprzedaje ich dziennie ponad dwieście, to czasem niektóre giną." - 100% racji. Mi też ginęły przesyłki i niestety ja nie mam to wpływu, ergo nie jest to moja wina, a wina poczty. Niestety, jedyne, co mogłam zrobić to przeprosić, złożyć reklamacje na poczcie i oddać pieniądze. Tu ze strony sprzedawcy zabrakło trochę zdolności dyplomatycznych i podejścia do klienta. Nieuczciwości nie widzę. Odnośnie komentarzy - tak, to jest bardzo przykre i irytujące, gdy z winy pośrednika (poczty/kuriera) dostaję negatywa i zarzuca mi się nieuczciwość. Ok, tu kasa wróciła po miesiącu, ale Ty dopiero po miesiącu zgłosiłeś brak towaru. Więc można powiedzieć, facet zwrócił kasę niezwłocznie. Ok, mógł wysłać towar jeszcze raz, ale Ty nie wyraziłeś chęci otrzymania kolejnej przesyłki. Ja byłam w gorszej sytuacji, bo sprzedawałam pojedyncze sztuki - jak coś zaginęło, to jedyne co mogłam zrobić, to oddać kasę. Po drugie, nie rozumiem komentarzy czepiających się autora, że usunął komentarz. Dostał kasę, przeprosiny (wymuszone, ale jednak), sprzedawca może mało dyplomatyczny, ale nie nieuczciwy, bo nic nie zyskał na tym, że towar nie dotarł, a prawdopodobnie jeszcze stracił. Komentarze wystawia się w zgodzie z własnym sumieniem. Mi jako kupującemu zdarza się wystawiać pozytywy, mimo, że np. długo czekam na towar, ale jeżeli sprzedawca zachowa się przyzwoicie i widać, że poważnie podchodzi do transakcji, to nie walnę negatywa, dlatego, że komuś się powinęła noga czy zawiniła poczta. Z trzeciej strony, jako były sprzedawca na Allegro, a obecny okazjonalny sprzedawca na eBayu uważam, że oba te portale bardzo pobłażliwie traktują klientów, a bardzo surowo sprzedawców. System komentarzy chroni kupujących od negatywnych komentarzy (brak możliwości wystawienia negatywa przez sprzedawcę), a nie dba o to, żeby eliminować niepoważnych kupujących. Z dzisiaj - wchodzę na profil klientki, która nie płaci mi za kupiony towar. 20 pozytywnych komentarzy. Wszystkie o treści: "uwaga, niepoważna osoba, nie płaci na zakupy". I teraz zastanawiam się... Zakładając, że każdy z tych sprzedawców zgłosił to eBayowi i otrzymał zwrot prowizji, jakim cudem ta osoba ma nadal aktywne konto?

[historia]
Ocena: 22 (Głosów: 46) | raportuj
4 lutego 2018 o 17:58

@Drago: o, to, to. Każdy z nas ma jakąś przeszłość i jaką wrażliwość. Nie rozumiem tego oburzenia, że swatka nie opowiedziała mu o problemach koleżanki. A co miał powiedzieć? "To moja koleżanka, fajna, tylk ma problemy psychiczne, bo ją mąż zostawił i poroniła."? Nie dziwię się, że facet jest sam, skoro czuje się pokrzydzwony, bo ktoś go swata z osobą z trudną przeszłością. Biorąc pod uwagę, że musi już być dobrze po 30, w swojej kategorii wiekowej raczej nie ma co szukać.

[historia]
Ocena: 36 (Głosów: 46) | raportuj
4 lutego 2018 o 17:51

@kometax: ani trudna przeszłość. Nie miałabym najlepszego zdania o facecie, który oczekiwałby na pierwszej randce spowiedzi z byłych związków.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 11) | raportuj
1 lutego 2018 o 13:36

@Glon_morski: Myślę, że miałoby to znaczenie tylko, gdyby paczka zaginęła. W przypadku skargi dot. sposobu dostarczenia paczki to raczej odbiorca jest osobą, która powinna składać skargę.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 4) | raportuj
1 lutego 2018 o 12:04

@Waldas: Ja zawsze byłam pozytywnie nastawiona do Węgrów. Poznałam ich wielu w Niemczech i powiem, że to dla mnie jednak trochę dziwny naród. Mają w sobie dużo jakiejś dziwnie skandynawskiej mrukliwości, są dosyć zamknięci w sobie i generalnie wśród innych narodowości nie wzbudzają dużej sympatii. Co mi osobiście przeszkadza, to ich... bardzo cichy sposób mówienia! Naprawdę, nie wiem, o co chodzi, ale oni często zamiast mówić normalnym tonem, burczą coś niewyraźnie pod nosem, a na prośby o powtórzenie, reagują bardzo nerwowo. Mam paru normalnych węgierskich znajomych, oni sami mówią, że Węgrzy to dość nieprzyjazny naród.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 5) | raportuj
1 lutego 2018 o 10:55

Nie ma obowiązku robienia stypy, ale samej tradycji będę trochę bronić, bo w dużej mierze wynika z tego, że na pogrzeb często zjeżdżają się krewni z całego kraju. Nawet jeśli nie nocują w mieście, to jednak wypada poczęstować obiadem, bo trochę głupio, aby po pogrzebie i spotkaniu rodzinnym wysyłać kogoś na kebsa na dworcu albo poczęstować tylko kawą. Oczywiście, ma to sens w momencie, kiedy faktycznie przyjeżdża rodzinna z innych regionów kraju. Nie widzę powodu do organizowania stypy (obiadu) w przypadku, gdy wszyscy goście pogrzebowi pochodzą z tego samego miasta. Tutaj kawa i ciasto jak najbardziej wystarczą.

[historia]
Ocena: 23 (Głosów: 27) | raportuj
18 stycznia 2018 o 8:51

Pokrętna logika pracodawców - robisz minimum? Widocznie na więcej cię nie stać, Bogu dzięki robisz chociaż to, brawo! Starasz się? Postaraj się bardziej, przecież potrafisz! Takie myślenie zaczyna się zresztą już w szkole, gdzie sztucznie obniża się poprzeczkę dla sprytnych inaczej albo zwykłych leni. Taki średniak robiący minimum wystarczy, że napisze pracę na w miarę przyzwoitym poziomie i dostaje 5 z owacją na stojąco, na tą samą ocenę dobry uczeń musi 3 razy ciężej pracować.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 8) | raportuj
16 stycznia 2018 o 9:21

@Habiel: Nie wiem, jak gdzie indziej, ale w Niemczech ta kultura jest wymuszona przez bardzo restrykcyjne przepisy i kontrole państwa. A i tak cwaniaków nie brak. Pamiętam swoje pierwsze mieszkanie w Niemczech, kawalerkę na piętrze w domu jednorodzinnym. Na dole mieszkała stara baba, która właziła mi do mieszkania, kiedy chciała, zakazała używania internetu mobilnego na laptopie, bo twierdziła, że ze stickiem laptop zużywa więcej prądu, zakazywała odwiedzin mojego chłopaka. Inna sytuacja - koleżanka wynajmuje mieszkaniu. W mieszkaniu zamieszkał sobie grzyb. Problem zgłoszony właścicielowi, koleś zwodził ją dłuższy czas. W końcu doszło do tego, że zaczęły jej gnić ubrania i meble. Przyszedł rzeczoznawca, określił wysokość strat, pismo wysłane do właściciela. Odpowiedź - wypowiedzenie umowy najmu. Także kolorowo też nie jest.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
16 stycznia 2018 o 7:55

Masz.problem z jakimś debilem w.internecie i przez to.nazywasz Polskę krajem kwitnącej cebuli?

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 4) | raportuj
16 stycznia 2018 o 0:00

@katzschen: bez sensu. Niźszą ocenę za koszt wysyłki powinna się wystawiać jeśli cena jest naciągnięta - np. Paczka za 12zł, a Sprzedawca skasował 15zł, a nie.za to, że coś jest duże i ciężkie i da się wysłać za 5zł.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 5) | raportuj
15 stycznia 2018 o 23:58

@babubabu89: Nie do końca. Jeszcze produkt kosztuje np. Średnio 50zł, a jego wysyłka 20zł to nikt nie zapłaci za niego 70zł nawet z darmową wysyłką.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10110 111 następna »