Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

emceflaler

Zamieszcza historie od: 27 maja 2017 - 19:08
Ostatnio: 22 lipca 2018 - 11:28
  • Historii na głównej: 13 z 13
  • Punktów za historie: 1966
  • Komentarzy: 120
  • Punktów za komentarze: 884
 
[historia]
Ocena: 16 (Głosów: 16) | raportuj
7 lipca 2018 o 20:07

Mam nadzieję że ktoś dobił biedną żabkę? Iras ma rację, żaba bez nóg nie ma żadnych szans na przeżycie a tylko się męczy i cierpi. Ten "ekolog" jak już tak bardzo chciał pomóc powinien zabrać ją do weterynarza i uśpić a nie zawracać głowę straży i przedłużać cierpienie zwierzaka.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
7 lipca 2018 o 9:15

Jak się chcesz witać z kostuchą to proszę bardzo, ale mam prośbę. Przywitaj się z nią na drzewie a nie na innym aucie. Przez swoją głupotę możesz kogoś zabić i jeśli nie robi to na Tobie wrażenia to powinieneś się leczyć.

[historia]
Ocena: 15 (Głosów: 19) | raportuj
27 czerwca 2018 o 12:34

@yanka: ja też, może to nie na miejscu ale aż mi się miło zrobiło jak się dowiedziałam o tej kradzieży... ;)

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 7) | raportuj
27 czerwca 2018 o 9:22

Jeśli masz gdzieś w okolicy Maka to polecam tam zajrzeć. Co wakacje przyjmują nieletnich w hurtowych ilościach, u mnie brali każdego kto był chętny. W makach korporacyjnych zawsze dają umowę o pracę a nieletni mają kupę przywilejów (wcześniej kończą pracę, nie mogą robić wielu rzeczy itp).

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 6) | raportuj
27 czerwca 2018 o 9:20

@dorota64: Faktycznie, umowa o pracę to takie wielkie coś... Przez ludzi z taką mentalnością jaką właśnie prezentujesz mamy pełno takich "pracodawców" do d. Umowa to nie jest jakiś wymysł i fanaberia tylko podstawa zatrudnienia, sorry ale to już nie te czasy że się brało jakąkolwiek robotę za grosze bo pracy brakowało. Sama znam kilka ogromnych firm które biorą małoletnich pracowników i zatrudniają właśnie na umowę o pracę, jak widać da się.

[historia]
Ocena: 13 (Głosów: 13) | raportuj
24 czerwca 2018 o 17:08

Ale zaraz, jak można prowadzić firmę transportową i nie wiedzieć jakie auta będą odpowiednie dla firmy a jakie nie? I jak można tego nie sprawdzić przed zakupem? Czasami dziwię się jakim cudem niektórzy ludzie prowadzą firmę.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 5) | raportuj
23 czerwca 2018 o 13:16

@manius: ale co ma ta kasjerka zrobić, wyczarować sobie drobne? Jak przyjdzie 10 klientów, każdy kupi coś za 5 zł i zapłaci banknotem 100 zł to co wtedy, dziewczyna ma mieć sejf zamiast kasy żeby każdemu wydać? Za drobne odpowiada właściciel, nie kasjer, kasjer z żabki to nawet nie może sklepu zamknąć żeby iść rozmieniać drobne bo jeszcze karę dostanie. Jak coś nie pasuje to zawsze możesz zapłacić kartą,kasjer nie wyciągnie drobnych z kapelusza.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
22 czerwca 2018 o 19:11

@bazienka: Ale ja miałam drobne żeby wydawać, klienci nie musieli czekać aż gdzieś coś rozmienię, nigdy nie zaczynałam zmiany z jednym banknotem. Ale że osób które chciały rozmianę było więcej niż klientów to tym już musiałam odmawiać.

[historia]
Ocena: 12 (Głosów: 16) | raportuj
22 czerwca 2018 o 14:44

To rozmienianie jest najgorsze. Pracowałam kiedyś na wyspie handlowej, tuż obok był hipermarket i jakieś maszyny dla dzieci. Co kilka minut ktoś mi przychodził z pytaniem czy mu rozmienię bo musi mieć 2 zł na wózek albo automat. Pół biedy jak ktoś miał drobne (np. 50 gr, 1 zł) i chciał 2 zł w jednej monecie, jak miałam to mu dałam, ale pełno było ludzi którzy myśleli chyba że mam cały worek drobnych i nie mam problemu z rozmienieniem 20 zł na dwuzłotówki. Oczywiście jak mówiłam że nie rozmieniam to zaraz była awantura, jak ją mogę nie rozmieniać, co ten biedny klient ma zrobić, wózka nie weźmie, Brajanowi nie da 2 zł na automatyczny samochodzik, no jak ją moge.

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 12) | raportuj
15 czerwca 2018 o 11:55

@rodzynek2: od klienta też może mieć, wystarczy że powie klientowi ze jak poda numery do 10 znajomych to dostanie zniżkę i już ma 10 nowych numerów w bazie.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
14 czerwca 2018 o 14:12

@mki: Ale skoro już się i tak musi pofatygować pod te drzwi i skoro i tak puka to dlaczego nie zostawi chociaż paczki na wycieraczce? Facet ma chyba jakiś problem ze sobą.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
7 czerwca 2018 o 10:09

Norma, co jakiś czas robię na olx wyprzedaż szafy, chętnych jest mnóstwo ale ok. 70% osób nie przychodzi. Umawiam się teraz tylko koło domu, w godzinach takich jak mi pasuje, niektórzy na to narzekają ale wolę nic nie sprzedać niz jeździć jak głupia po mieście i tracić czas na księżniczki które nawet nie umieją napisać smsa że nie przyjdą. Tak to tylko wychodzę na umówioną godzinę, czekam 5 minut, jak ktoś nie przyjdzie i nagle przestaje odbierać telefony to wracam do domu.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
3 czerwca 2018 o 13:47

@Imnotarobot: niestety ja często spotykam się z osobami którym lekarz dał nieprawidłowe zalecenia dietetyczne. Oczywiście lekarze są różni, nie mówię że żaden się nie zna, ale i tak takie sytuacje jak opisana wyżej zdarzają się za często.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
3 czerwca 2018 o 13:43

@FlyingLotus: dietetyke można studiować, ale nie jest to zawód uregulowany prawnie. Oznacza to, że zarówno osoba po studiach jak i osoba po jakimś tam weekendowym kursie może zostać w naszym kraju dietetykiem. Chyba nie muszę mówić jaką jest różnica w poziomie wiedzy takich dwóch osób...

[historia]
Ocena: 12 (Głosów: 16) | raportuj
3 czerwca 2018 o 12:48

@Ascara: Oczywiście że hormony nie tuczą, bo tuczyć mogą tylko rzeczy z których pozyskujemy energię, ale przecież hormony mogą zaburzać gospodarkę energetyczną w znacznym stopniu a to już się przyczynia do otyłości. Nie rozumiem za bardzo co miał na celu Twój komentarz, sugerujesz że to wina autorki że była gruba? Jeśli na diecie 900 kcal nie schudła za to schudła po tabletkach hormonalnych to znak że winne były hormony, a nie nadmiar jedzenia. Problemem nie była za duża podaż energii tylko jej za małe zużycie.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 9) | raportuj
3 czerwca 2018 o 12:43

Nie wiem dlaczego ale wciąż wielu lekarzy nie ma pojęcia o odżywianiu a osoby otyłe są przez nich traktowane jak leniwe tłuściochy które tylko żrą i siedzą na tyłku. Nie przeczę że wiele przypadków otyłości wynika właśnie z małej aktywności i dużej podaży energii, ale nie można wykluczyć innych przyczyn, jak np. problemów z hormonami. Moim zdaniem lekarz który bagatelizuje takie objawy to zwykły ignorant, który powinien pomyśleć nad zmianą zawodu, bo najwyraźniej nie podchodzi poważnie do swojej pracy. Autorko, tak na przyszłość- jak lekarz roi wszystko byle jak i nie chce mu się zrobić badań, a zamiast tego woli powiedzieć "mniej żryj grubasie" to od razu idź do innego lekarza, bo to konował a nie lekarz.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 4) | raportuj
2 czerwca 2018 o 6:54

@Trollitta: Daj linki do konkretnych, aktualnych badań opublikowanych w czasopismach naukowych albo skończ wreszcie gadać głupoty. Najlepiej od razu skończ bo nic takiego nie ma. Ale ten tekst o zmniejszonym zapotrzebowaniu na witaminy to sobie zapisze, nawet gdybym chciała wymyślić dietetyczną bzdurę roku to bym takiej głupoty nie wymyśliła.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 7) | raportuj
1 czerwca 2018 o 22:24

Stałam kiedyś pod sklepem razem z jamnikiem babci. Pies był na smyczy, bez kagańca (nie pamiętam dlaczego ale nie mogłam mu założyć tego kagańca, chyba coś mu dolegało w pysk). Piesek po przejściach, nie lubił obcych, kiedy ktoś go chciał dotknąć to się bał i warczał. Stałam pod tym sklepem aż tu nagle przylazła jakaś moherka i łapy do psa. Mówię jej że ma go nie dotykać bo nie lubi obcych i gryzie, a ona na to "ale ja lubię takie pieski", po czym nachyliła się nad nim. Pies spanikował,podskoczył i chciał ugryźć, ja w ostatniej chwili ściągnęłam smycz i na szczęście nic się nie stało. Co na to baba? Zaczęła się drzeć że pies chciał ugryźć (no kto by się spodziewał), po czym chciała go kopnąć, nie trafiła i poszła w swoją stronę, bluzgając na lewo i prawo. Babka miała z 60 lat i była głupia jak but.

[historia]
Ocena: 10 (Głosów: 12) | raportuj
1 czerwca 2018 o 7:45

@Trollitta: "zapotrzebowanie na witaminy i minerały jest tym mniejsze, im mniej jemy węglowodanowych" - źródło naukowe poproszę, wklej tu link do artykułu naukowego, bo póki co płacze ze śmiechu, dawno takich głupot nie czytałam. Widać że nie masz żadnego pojęcia o odżywianiu, w dodatku gadasz głupoty którymi możesz zaszkodzić innym ludziom. Pasuje Ci dieta oparta na samym tłuszczu to sobie ją stosuj, nie takie rzeczy ludzie stosują (byli już nawet tacy, co żywili się światłem :D) ale nie szerz takich głupot.

[historia]
Ocena: 11 (Głosów: 11) | raportuj
31 maja 2018 o 23:02

@ForMudBloodBeer: też mi tu coś nie pasuje. Nie wyobrażam też sobie żeby jakiś dietetyk polecił snickersy w diecie, nawet ktoś kto skończył sobie jakiś weekendowy kurs korespondencyjny chyba ma na tyle oleju w głowie by nie polecać batonów. Autorko, polecam poszukać DOBREGO dietetyka (np. na znanylekarz), takiego który ma skończone studia i iść do niego. Niestety w Polsce nie ma uregulowań prawnych dotyczących zawodu dietetyka, każdy może nim zostać i potem można trafić na kogoś niekompetentnego. Na szczęście jest też wielu specjalistów, którzy na prawdę znają się na rzeczy.

[historia]
Ocena: 13 (Głosów: 15) | raportuj
31 maja 2018 o 22:57

@Trollitta: jeśli człowiek nie potrzebuje węglowodanów to dlaczego je metabolizuje? I chciałabym zobaczyć jak pokrywasz zapotrzebowanie na wszystkie witaminy i związki mineralne przy diecie z 5% zawartością węglowodanów. Polecam poczytać trochę źródeł naukowych, a nie jakiś altmedowych bredni.

[historia]
Ocena: 12 (Głosów: 12) | raportuj
31 maja 2018 o 20:20

Mieliśmy podobną sytuację, chociaż u nas babka chciała żebyśmy zrobili bardzo rozbudowany projekt na zaliczenie, tak na 3 dni przed terminem oddawania prac. Skończyło się u dziekana, sprawę załatwił od razu w korzystny dla nas sposób. Polecam zgłaszać takie sytuacje, wykładowca ma płacone za zajęcia, wyobraź sobie że nie przychodzisz do pracy i bierzesz za to wypłatę, to jakiś skandal.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
23 maja 2018 o 19:25

@czolgista1990: Nadal uważam że trafiliście źle. Sama pracowałam w maku i nigdy nie miałam takich problemów. Jak chciałam kończyć o normalnej porze to o tym mówiłam i tak miałam ułożony grafik, grafik był dopasowany do mnie, nigdy nie wpisano mi zmiany na którą się nie zgodziłam. Wypłaty zawsze się zgadzały, były też zawsze na czas. Co więcej, jak 10 wypadał w weekend to wypłata była w piątek, nigdy się nie spóźniła. Jak ktoś miał jakiś wypadek (rzadko się to zdarzało, ale jednak) to szedł od razu do domu albo do lekarza. To kwestia tego jak się trafi, nie wszędzie jest tak źle.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
23 maja 2018 o 11:06

@Iras: Po prostu źle trafiłaś. Co do wyjazdu do innego maka, to niestety ale umowę podpisuje się z korporacją a nie konkretną restauracją więc czasem trzeba gdzieś jechać. Aczkolwiek ja byłam tylko kilka razy w maku który był dwa kilometry dalej, nikt nie wymagał ode mnie podróży przez całe miasto.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 9) | raportuj
8 maja 2018 o 6:58

@Sharp_one: a Ty umiesz czytać? właśnie napisałam dlaczego nie zrobię tego co proponujesz.

« poprzednia 1 2 3 4 5 następna »