Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

koorka

Zamieszcza historie od: 31 maja 2016 - 17:03
Ostatnio: 14 lutego 2018 - 14:39
  • Historii na głównej: 2 z 3
  • Punktów za historie: 412
  • Komentarzy: 1
  • Punktów za komentarze: 0
 
zarchiwizowany

#73296

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Postanowiłam opisać kilka historii które zatytułowalabym '' Dlaczego zdecydowałam się kupić gaz pieprzowy''.Jest tego trochę więc podzieliłam na kilka historii. Oto pierwsza:
Miałam fazę na bieganie,a że było lato i to gorące biegałam gdy słońce zaszło bo w dzień po prostu się nie dało. Biegam więc spokojnie aż dotarłam do drugiego końca parku słyszę dziwne odgłosy - myślałam że jakieś dzieciaki robią sobie żarty ale nie - okazało się ze to jakaś para zabawia się za dość sporym krzakiem. Cóż, mi to nie przeszkadza a jeszcze parę okrążeń trzeba zrobić więc biegam nie zwracając na nic uwagi. Kończę okrążenie, zaczynam następne i widzę pana wyskakującego z krzaków (najwyraźniej się zorientował że nie są sami)idzie w moim kierunku z groźną miną (w sumie też bym była zła gdyby ktoś mi przerwał w takiej chwili, z drugiej strony musieli się liczyć z tym że ktoś może ich nakryć w końcu byli w parku publicznym). Dziewczyna speszona odciąga go w przeciwnym kierunku.
Sytuacja nr 2:
W ramach rozgrzewki kilka razy pokonując schody prowadzące do parku przepuszczam schodzącego chłopaka ale ten zamiast zejść zaczyna mnie podrywać tekstami typu ''może pobiegniemy do mnie, mam wolną chatę, mieszkam niedaleko'', próbuję go ominąć - zostawił całym sobą wąskie przejście dopiero po tekście ''ja mam kasę, zapłacę'' strach dodał mi sił- przeciskam się jakoś i uciekam. Facet był bardziej namolny niż groźny ale jednak nie wiadomo jak by zareagował po którymś z kolei moim ''muszę iść, przepuść mnie'' czy zwykłym ''nie jestem zainteresowana '' które powtórzyłam kilka razy.
Teraz morał - warto zaopatrzyć się w gaz pieprzowy zwłaszcza jeśli późno wracamy z pracy albo lubimy późne spacery. Zresztą nawet w biały dzień można zostać napadniętym. Czuję się bezpieczniej. Dlaczego akurat gaz pieprzowy? Bo jest legalny (tu gdzie mieszkam każdy może kupić go w specjalistycznych sklepach) poręczny (nieduży spray często w formie breloka do kluczy),tak więc można zawsze mieć przy sobie bez problemów z prawem w razie użycia na napastniku.
Mam jeszcze parę podobnych historii jeśli jesteście ciekawi opiszę w najbliższym czasie.

dziwni ludzie

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -7 (29)

1