Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

mikado188

Zamieszcza historie od: 30 października 2010 - 14:27
Ostatnio: 9 sierpnia 2017 - 5:01
  • Historii na głównej: 16 z 23
  • Punktów za historie: 5811
  • Komentarzy: 206
  • Punktów za komentarze: 1116
 
[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
9 sierpnia 2017 o 5:01

@LoonaThic: Są organizacje pomagające wyjść z bezdomności, więc nie przesadzajmy, że "w życiu nie zawsze człowiekowi wychodzi" i na lata ląduje na ulicy.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
4 sierpnia 2017 o 16:31

@jass: chodzi po stacji, bo na powierzchni (np często na tzw patelni) chodzi policja i by ją przyuważyli i mała by problemy. Po peronie już tak często patroli nie ma.

[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 9) | raportuj
2 sierpnia 2017 o 0:29

Podobno tylko 10 % dzieci z patoli daje się z tego wyrwać (gdzieś czytałam, nie mam pod ręką źródła). Reszta powiela schematy i produkuje kolejnych nieszczęśliwych ludzi, ci kolejnych itd.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
2 sierpnia 2017 o 0:16

@waldorf: Nie wiem czy chodzi po Wileńskim, bo nigdy tam nie byłam. To jest dość zniszczona kobieta po 40, ale ona zawsze stara się chodzić ubrana dobrze (w końcu ją tylko okradli). I zawsze wstawia ten sam kit, że zbiera na bilet mzk. Czy kiedykolwiek pyskowała nie wiem, bo ją po prostu mijam odpowiadając "nie" na stawiane pytanie.

[historia]
Ocena: 12 (Głosów: 14) | raportuj
1 sierpnia 2017 o 19:27

Jakieś 5 lat temu stałam pod budką z koreańskim żarciem czekając na swój obiad. Podchodzi do mnie 30 letni chłop, od którego wionęło piwem. No i uderzył do mnie, żebym mu obiad kupiła. Ceny na tamten moment 18-25 zł, a ja zasuwałam przy wykładaniu towaru za 7 zł na rękę. Pomyślałam, że prędzej mi kaktus na ręku wyrośnie, niż coś mu kupię, odparłam, że nie mam pieniędzy. A gościu na to "Jak to nie masz pieniędzy? A tobie, co? Za darmo dają?". Odparłam kulturalnie, że miałam tylko 20 zł, więcej nie mam. Porwałam wydane w tym momencie styropianowe pudełko z obiadem i czym prędzej się oddaliłam.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
1 sierpnia 2017 o 10:27

Dlatego zawsze jak jest taka możliwość biorę paczkę za pobraniem, choćbym miała dopłacić. Kasy od sąsiada przecież nie dostanie, więc dowiezie tam gdzie musi. Niestety większość sprzedających nie daje takiej możliwości.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
1 sierpnia 2017 o 8:36

@merci: Dla mnie głupotą jest, że żeby być pielęgniarką trzeba studia robić. Moja matka jest pielęgniarką, żadnych studiów nie robiła, pracuje normalnie. Komu takie rzeczy przeszkadzały?

[historia]
Ocena: 17 (Głosów: 17) | raportuj
1 sierpnia 2017 o 6:08

Następnym razem polecałabym znalezienie ginekologa będącego również seksuologiem.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
29 lipca 2017 o 2:33

@magic1948: Przywłaszczenie to wykroczenie jeżeli wartość przywłaszczonego przedmiotu nie przekracza bodajże 1/4 pensji minimalnej. Wyrobienie nowych dokumentów to ok.15 zł w tamtym czasie, więc jak najbardziej się kwalifikuje.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
26 lipca 2017 o 12:38

Tak w ogóle to ona ma obowiązek przesłać dwukrotność zadatku jak nie wywiązuje się z umowy.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
26 lipca 2017 o 12:04

Ale przegraliście te pozwy? Czy na rozprawie sędzia ich pogonił?

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 7) | raportuj
26 lipca 2017 o 10:30

@noddam: Poszło, bo potem mi jeszcze wypisywał jakieś głupoty, że mnie pozwie, insynuując, że naruszyłam tajemnice korespondencji i "oczerniłam go". Jak mu wyjaśniłam, że niestety moje zachowanie nie wypełnia znamion owych czynów (mam prawo upublicznić swoją korespondencje i go nie pomówiłam, bo nie poświadczyłam nieprawdy) to stwierdził, że "zobaczymy". Finalnie powiedział, że całą sytuację upubliczni na jaja na wpia. Sprawę rzeczywiście na tej stronie upubliczniono, ale wyśmiano głównie jego, więc sam się dodatkowo zaorał.

[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 15) | raportuj
17 lipca 2017 o 20:09

@Terminatoro23: nie wiadomo co się stało z dokumentami. Możliwe, że je zniszczył, zalał, wyrzucił albo sam je zgubił. Po prostu po 3 miesiącach braku/unikania kontaktów dostałam od niego finalnie wiadomość, że moich dokumentów nie ma i mam spadać na drzewo. Nie chce opowiadać całej historii, bo będzie długo, w każdym razie facet nie tylko nie oddał, tego, co wziął, ale zachowywał się bardzo arogancko.Tak czy inaczej wrzuciłam na forum rocznika printscreeny z wiadomościami od niego, parę osób poświadczyło, że są prawdziwe, i że próbowałam się też kontaktować z nim na inne sposoby. Facet został zlinczowany słownie przez cały rocznik, potem także sprawa przedostała się na forum ogólnowydziałowe. Wiele osób do niego pisało wiadomości i wyśmiewało. Po jakimś miesiącu sprawa ucichła.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 6) | raportuj
17 lipca 2017 o 16:08

XD Mnie a la tej taksówki to przypomniało się jak nas kilka dni temu taksówkarz na dworcu we Wrocławiu orżnął. Powiedział, że trasa z dworca do hostelu na starym mieście będzie kosztować 25 zł. Byłyśmy z przyjaciółką pierwszy raz we Wrocku, zgodziłyśmy się. Przyjaciółka płaciła, jak się okazało nie dał jej paragonu. Jak jechałyśmy z powrotem zamawianą taksówką zapłaciłyśmy 10,80 zł. Przerzucam się na Ubera.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
29 czerwca 2017 o 23:21

Tjaaa, ja jak przynosiłam 5 i 6 do domu to słyszałam, że na nie nie zasługuje. Jak w pierwszej klasie gimnazjum odszczekałam, że mam 4,75 to mnie ojciec wyśmiał, że mój brat miał 5,0. W kolejnych klasach miałam 5,0 - mój brat około 4,5. Słyszałam wtedy "dobra, dobra i tak jesteś mniej zdolna od niego". Brat przewalił się na zarządzaniu i marketingu na 2 poprawianych na 3. Ja, jak tak dalej pójdzie, skończę prawo z wyróżnieniem. Tatuś się teraz nie odzywa, ale znając życie i tak swoje wie i nadal na te 5, co dostaje z egzaminów "nie zasługuje".

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
29 czerwca 2017 o 23:10

@hejter: Łohoho, ale mi pocisnąłeś. Zmywaniem garów zajmują się pomywacze, a nie kelnerki. W jakichś małych knajpach, albo w januszowych sieciówkach rzeczywiście takie rzeczy się dzieją, ale nie w hotelach. Polecam przeczytać akapit pierwszy, jeżeli chcesz się dowiedzieć czemu pracuję w tym zawodzie. Nie znam pracy, w której mogłabym pracować od 6 do 12 i mieć resztę dnia wolnego lub bywać w miejscu pracy tylko 2 dni w miesiącu. A składnie mam w porządku, wystarczająco dobrą, by te dziesięć lat temu reprezentować gimnazjum w olimpiadzie.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
29 czerwca 2017 o 23:02

@CatGirl: Nie, nie miałam ponadpodstawowych potrzeb. Wiem, że są ludzie, który jak nie wydadzą pół wypłaty na piwo co weekend, to nie mogą funkcjonować, ja do nich nie należę. Rozumiem, że ty lepiej koleżanko ode mnie wiesz czy chcę pracować czy nie? Od kiedy pracuję, czyli od 2012 roku, miałam miesiące, w których pracowałam 1,5 etatu, a w innych nie pracowałam w ogóle. Pracuję jak mam potrzeby, a nie dla samej pracy.

[historia]
Ocena: 18 (Głosów: 20) | raportuj
31 marca 2017 o 20:23

Uwielbiam ten panujący w tym kraju patriarchalizm. Jaka by matka, jaki by ojciec nie był, trzeba kochać i szanować. Poniewierali Tobą całe życie, nie wspierali, bili, wyzywali? Nie ma znaczenia "bo dali życie", "bo mogli Cię do domu dziecka oddać". I to powszechne oburzenie, jak się nie chcesz podporządkować.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
29 marca 2017 o 0:34

Po co się w ogóle maca bułki? Serio pytam. Bo ja po prostu podchodzę, biorę te na wierzchu (chyba że są ciemne, to wtedy nie, bo gorzkawe)i tyle. Po co macać? Zakalców szukają czy co?

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
27 marca 2017 o 20:24

@timka: Klasa była taka, że większości takie warunki po prostu odpowiadały. Kobieta 2 lata później przeszła na emeryturę. Niestety w małych miejscowościach jest też duża trudność w znalezieniu dobrych nauczycieli, ona była jedyną rusycystką w szkole i realnie szkoła nie mogła sobie pozwolić na postraszenie jej zwolnieniem.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
23 marca 2017 o 23:55

Taaa... Gimnazjum, język rosyjski. Babka 30 minut sprawdzała pracę domową, 5 minut sprawdzała listę, temat realizowała w dziesięć minut, klasówek nie było, robiła jedną kartkówkę na półrocze. Rozwaliła mnie kompletnie, jak mieliśmy kartkówkę z liczebników od 1 do 20(reszty jej się realizować nie chciało). Jeden chłopak napisał wszystko bez ani jednej literówki - z pięć minut się kobiecina zachwycała, że żaden z jej uczniów w trzeciej klasie (czyli po 2,5 roku nauki!)by jej tego tak ładnie nie napisał.

[historia]
Ocena: 20 (Głosów: 20) | raportuj
23 marca 2017 o 23:41

Taaa... Pracowałam w pizzerii - przyszły mamusie z małymi dziećmi w wózeczkach. Siadają, podaję menu, po czym wychodzę po coś na zaplecze. Wracam, a mamusia kończy przewijać dziecko NA STOLE. 50 metrów dalej toaleta z przewijakiem (knajpa była w centrum handlowym). Informuję mamusię o istnieniu takowego miejsca w budynku. Mamusia wściekła. Olałam sprawę, bo skoro kobieta z koleżaneczkami nie brzydzą się jeść ze stołu, na którym dokonywano takich czynności, to niech jedzą. Problem był taki, że musiałam ściągnąć obrus po ich bytności i nie miałam zapasowego.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 12) | raportuj
22 marca 2017 o 15:07

@bloodcarver: Taaak załatwić sprawę.XD. Za świeżość składników odpowiada właściciel, w dalszej odległości menager, a nie szeregowy pracownik. Myślisz, że mogłam podejść do dziewczyny, która była moim instruktorem, egro przełożonym i "załatwić sprawę"? Chyba na głowę upadłeś. Facet zachował się jak zwykłe bydle. Ciekawe czy jakbym była facetem 190 wzrostu i 100 kg wagi to też by był taki chętny cokolwiek mi wysypać na głowę. A zbiorową odpowiedzialność to szanowny Panie ponosiło się w średniowieczu, a nie czasach współczesnych, więc nie chrzań mi tu o mundurku. Facet za produkt niezgodny z umową mógł zażądać wymiany lub zwrotu pieniędzy, mógł zawiadomić sanepid lub UOKIK, czy nawet pozwać przybytek cywilnie za próbę otrucia. Zwiędła sałata nie usprawiedliwia przemocy. Jeżeli uważasz inaczej to nadajesz się do leczenia podobnie zresztą jak ten furiat.

[historia]
Ocena: 11 (Głosów: 11) | raportuj
21 marca 2017 o 13:21

Skarga? To się kwalifikuje do pozwu. Rozumiem, że nie każdego stać na prawnika, ale skoro tacy jeżdżą w karetce, to może kosztować kogoś życie.

[historia]
Ocena: 13 (Głosów: 17) | raportuj
21 marca 2017 o 13:12

@maat_: Dla mnie nie ma co tłumaczyć. Po co się z takimi tłukami zadawać? Dziewczyna mogła mieć zwykłe pobranie krwi do badań, albo się nieszczęśliwe uderzyć. Ktoś, kto ze zwykłego siniaka wnioskuje o narkomanii jest po prostu głupi. Przypomniał mi się mój współlokator ze studiów - miałam tak ułożony plan, że zajęcia miałam wieczorem, ponadto od 20.00 do 21.30 miałam kurs językowy w szkole językowej, więc z domu wychodziłam koło 13.00 a wracałam po 22.00 Ponadto miałam kozaki na wysokim obcasie. Z tych dwóch faktów mój współlokator wywnioskował, że pracuję jako call girl.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 następna »