Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

pushq

Zamieszcza historie od: 22 sierpnia 2012 - 19:20
Ostatnio: 1 czerwca 2018 - 22:12
  • Historii na głównej: 1 z 1
  • Punktów za historie: 160
  • Komentarzy: 5
  • Punktów za komentarze: 45
 

#82263

(PW) ·
| Do ulubionych
Poniższą historię muszę dodać ponieważ nie wytrzymuję już powoli z tym narodem i muszę się z kimś moją frustracją podzielić.

Moi rodzice, po tym jak zdechł im poprzedni, szukają nowego psa. Zawsze bardzo im się marzył owczarek niemiecki. Na dodatek rodzice mają jedną zasadę - za zwierzęta nigdy nie płacą i koniec. Tylko darmowa adopcja wchodziła w grę.

Myślałem więc, że znalezienie szczeniaka owczarka niemieckiego jest niemożliwe. Zdziwiłem się, kiedy na olx znalazłem masę ofert o darmowym oddaniu szczeniaka owczarka niemieckiego. Myślę, że skoro takie ogłoszenie jest - to musi być prawda. W końcu wszystko w internecie jest prawdziwe.

Jakież było moje zdziwienie, kiedy się okazało, że 99% ogłoszeniodawców nie odpowiada na wiadomości albo odpowiada lakonicznym "kontakt telefoniczny", "dzwonić na telefon". Pomijając niską zawartość kultury osobistej w tych wiadomościach, podejście potencjalnych kontrahentów zaczynało mnie już odrobinę irytować - z racji charakterystyki i godzin mojej pracy nie miałem czasu na wykonywanie dziesiątek telefonów.

Niestety życie to nie jest koncert życzeń, więc wziąłem telefon w rękę, schowałem się w sali szkoleniowej i zaczynamy dzwonienie. Powód, dla którego nikt nie chciał odpisać na moje zapytanie stał się jasny już po drugim wykonanym telefonie - każdy z właścicieli piesków żądał od 500 złotych za SPRZEDAŻ psa. Po pytaniu, czy pies ma rodowód, zostałem niejednokrotnie wyśmiany lub zwyzywany przez rozmówcę (Panie, co Pan jesteś idiota? Za psa rodowodowego trzeba zapłacić porządne pieniądze).

Okazuje się, że większość z tych miejsc to pseudo hodowle, sprzedające nielegalnie psy bez rodowodu. 1% ludzi, którzy faktycznie chcieli oddać te psiaki za darmo, nie chcieli poczekać do soboty albo nawet do drugiego dnia rano.

Nie wiem właściwie co mnie bardziej zdenerwowało w tej całej sytuacji - ludzie rozmnażający te zwierzęta bez żadnej kontroli oraz wiedze o genetyce psów, czy wrzucający w hurtowej ilości ogłoszenia wprowadzające w błąd, marnujące mój czas i kończące się bezczelnymi odzywkami. Dodatkowo przykro się robi, jak człowiek zda sobie sprawę jaką skalę osiągnęło to zjawisko (wystarczy wejść na olx i zobaczyć ile tych ogłoszeń jest oraz ile nowych się pojawia codziennie).

P.S. Dodam, ponieważ widzę, że powoduje to małe nieścisłości. Nie szukałem psa z rodowodem za darmo. Po prostu za każdym razem gdy ktoś mi mówił, że za psa trzeba zapłacić to o to pytałem.

sklepy_internetowe

Skomentuj (68) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 160 (188)

1