Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

szczerbus9

Zamieszcza historie od: 23 maja 2018 - 20:00
Ostatnio: 18 czerwca 2018 - 20:24
  • Historii na głównej: 3 z 10
  • Punktów za historie: 353
  • Komentarzy: 48
  • Punktów za komentarze: 132
 
[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
18 czerwca 2018 o 20:24

@Lobo86: Ja? Gorzej Lubelszczyzna

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
18 czerwca 2018 o 18:30

Każdy każdego w rodzinie ma prawo posadzić o alimenty, jeżeli z jakiegoś powodu jest się rozdzielonym. Tego typu przypadki są najgorsze, bo zazwyczaj historia takiej rodziny w sądzie i MOPS-ie to słowo przeciw słowu... Co gorsza jest to piekielne szukanie oszczędności... Po co dawać od państwa jak rodzina może się zrzucić... Sam miałem podobną sprawę z siostrą. Siostrzyczka się pokłóciła z rodzicami i ze mną, z drugą siostrą jeszcze jakoś trzyma kontakt. Pewnego dnia zawitała do nas kontrola z MOPS-u. Z tłumaczeń tej kobiety wynikało, że siostra z rodziną nie ma środków do życie i oni z własnej inicjatywy sprawdzali czy aby my się nie możemy im dorzucić... Pospisywały "na gębę" ile kto zarabia, ile idzie na utrzymanie domu i jedzenie, oraz pokiwały główkami o sytuacji w rodzinie... Więcej nie było o nich słuchu...

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 4) | raportuj
13 czerwca 2018 o 17:45

U mnie jest jedna trasa wyjazdowa z miasta, gdzie rowerzyści nagminnie olewają trasę pieszo-rowerową, a jadą ulicą. Do wad trasy przeznaczonej dla rowerów należy zaliczyć: -Szerokość, bo jest odgrodzona od ulicy barierą energochłonną, a ciężko się tam minąć z innym pieszym czy rowerzystą. -Wygodę, dwa razy zmienia stronę jezdni po której jest poprowadzona, a przez większość odcinka jest po niewłaściwej stronie. Tam jest jakby dzielnica komunalno-przemysłowa. Po tej stronie co ścieżka jest basen, zbiornik wodny pobliskich zakładów i ogródki działkowe, a oczyszczalnia, kilka mniejszych zakładów, plac manewrowy największej szkoły jazdy w mieście, schronisko dla zwierząt i cmentarz po przeciwnej... -Zanieczyszczenia, sporo tam jest akacji, nawet sam nie raz przebiłem tam opony na tych kolcach. Generalnie rowerzyści jadą normalnie ulicą, co bywa męczące. Nie ma tam utwardzonych poboczy, ulica jest wąska i jest sporo ciężarówek.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 7) | raportuj
12 czerwca 2018 o 21:49

@singri: Tam to uchodziło za normę... Starszym pracownikom to nawet pasowało...

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 7) | raportuj
12 czerwca 2018 o 21:47

@BlaszanyDrwal: Zdaje się na was... chyba dobry dzień mam...

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
12 czerwca 2018 o 21:34

@Zerzoha: Wielu jest prawdziwych dyslektyków, są ci co udają i mają orzeczenia z "opieki" rodziców, oraz prawdziwi lenie... @singri A ja znałem kiedyś dziewczynę, która poszła na filologię francuską, bez znajomości francuskiego i z dysleksją...

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
12 czerwca 2018 o 21:28

@Rak77: Poprawione...

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
12 czerwca 2018 o 18:45

Mnie też ojciec uczył jeździć... Początkowo po polu przed jesiennym oraniem, a w przypadku jak tu nawet w jednym dość odosobnionym miejscu. Szczerze jestem za takim traktowaniem, bo kurs wielu rzeczy nie uczy, a rodzic czemu nie (o ile sam potrafi) Jeżeli "Młody" by wyjechał poza bramę, na drogę to mandat z całą stanowczością się należy (twarde prawo, ale prawo), ale na własnym terenie hulaj dusza... Ba... jeżeli dobrze pamiętam, to jakby kogoś na podwórku potrącił, to sprawa była by jako nieumyślne/umyślne spowodowanie uszczerbku na zdrowiu, a nie wypadek bez uprawnień... (jak dobrze pamiętam). Przypomniało mi się też jak to jest z różnymi wygłupami z pojazdami. Czyli drift, kręcenie bączków, popisy na motorze. Jeżeli to jest w ruchu to jest traktowane jako powodowanie zagrożenia w ruchu lądowym, jeżeli na prywatnej przestrzeni (parkingi) to jako wtargnięcie bez pozwolenia i zakłócanie spokoju, jeżeli na uboczu to tylko zakłócanie spokoju...

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
7 czerwca 2018 o 20:10

Zastanawiam się czemu sami nie poszli na skargę o rasizm... Nadgodziny są spoko, o ile są płatne...

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 2) | raportuj
7 czerwca 2018 o 6:17

@mesing: na wspomnianych kapach na końcu nie działało... Na czym innym to teraz sam kierownik potrafi chodzić, ale też nie ma gwarancji, że załatwi... A wtedy to już nie moje zmartwienie...

[historia]
Ocena: -5 (Głosów: 7) | raportuj
7 czerwca 2018 o 6:06

@Always_smile: mam usunąć wstęp... Bo reszta drobnostek tworzy historię, która teraz nie jest wyłącznie o pani Piekielnej, lecz o całym magazynie... Haotycznie niestety bo jest tego za dużo, a jak piszę to tylko część o tym dziale...

[historia]
Ocena: -3 (Głosów: 5) | raportuj
7 czerwca 2018 o 6:02

@glan: powinienem... Ale elektroniki sie nie tykam...

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
5 czerwca 2018 o 6:14

@pasia251: 1/4 baku to 1/4 objętości... To tak jak z szklanką. Są błedy pomiarowe... Ale mi chodzi, że przy dwuch kolejnych tankowaniach wartości sie odwróciły i były dość różne od wartości normalnych...

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
5 czerwca 2018 o 6:10

@Hideki: To są właśnie sytuacje dowodowe... Więcej niż fizycznie się powinno zmieścić... Tylko tak normalnie cię olali... Tylko jeszcze ten zapowietrzony bak... To było by widoczne na wskazówce... U mnie było wtedy dobrze...

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
5 czerwca 2018 o 6:05

@pasjonatpl: Myślałem, że na wstępie to zaznaczyłem...

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
5 czerwca 2018 o 5:31

@Hideki: O tym właśnie piszę... ty podajesz ok 4 litry tolerancji, ja 5 przy normalnym tankowaniu (kontrolka to 55-60 litrów), która w moim przypadku wynika nawet kiedy zobaczę, że przekraczam poziom... czasem potrafię na następny dzień po robocie pojechać, a czasami od razu...

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 4) | raportuj
4 czerwca 2018 o 21:38

@pasia251: Właśnie tak się zastanawiam... dystrybutor czyli pompa i przepływomierz... Niewiele tam paliwa, a reszta jest w zbiorniku podziemnym... Podczas pompowania temperatura nie zdąży się drastycznie zmienić, co zresztą i tak przy benzynie jest bez znaczenia, bo liczy się objętość... I tak płacisz za litr, bez znaczenia czy ma on temperaturę bliską zeru, czy wspomniane 15 st C, czy jest nagrzany do niemal temperatury wrzenia... I tak to jest litr... To będzie miało teoretyczne znaczenie na zasięg samochodu, teoretycznie bo do pracy silnik utrzymuje temperaturę ok 90 st C chłodziwa i ciut mniej oleju... Zaraz... 1/50 przecież to 2%, a ja piszę o 10%... Poza tym to, że pierwsze odbicie się liczy to też inna kwestia...

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
4 czerwca 2018 o 21:04

@kierofca: I z tobą jednym mogę się zgodzić... sam jak leję w kanistry to normalnie (wchodzi ok 9-10l), ale Tato mógł przyjanuszować i zalać pod korek... Teraz dokładnie nie pamiętam...

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
4 czerwca 2018 o 20:59

@mietekforce: Problem nie w tej stacji, tylko w tych u mnie... 50 litrów wchodzi gdy mam 1/4 zbiornika, a przy rezerwie prawie 60... Zwłaszcza, że zostało mi tylko kilka kursów i przestanę potrzebować tam jeździć...

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 6) | raportuj
4 czerwca 2018 o 20:56

@Face15372: Ja tylko mówię to co powinien widzieć każdy... Zresztą dowodów jak wspominałem nie mam... to tylko obserwacja...

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 7) | raportuj
4 czerwca 2018 o 20:52

@pasia251: Raz jak wspomniał @kierofca zbiorniki są pod ziemią i mają minimalne wahania temperatury, dwa, że objętość baku jest stała, a ciężko technicznie jest zmierzyć objętość przepływu w określonej temperaturze, zamiast w rzeczywistej... To właśnie zaleta benzyny i diesla, bo w LPG jest ten problem. Rano zatankujesz kilka litrów więcej, ale tym samym sposobem też dalej pojedziesz...

[historia]
Ocena: -4 (Głosów: 4) | raportuj
4 czerwca 2018 o 18:23

Ja mam podobnie z samochodem... Miałem kilku "Uczniów", a każdy z nich gorszy od poprzedniego... Pierwszy nie umiał nakręcić... Zatrzymał się i się zgubił na niewielkim placu... Drugi nie umiał zmieniać biegów... Mało nie zagotował mi silnika na jedynce i tyłem wpakował się w przydrożne krzaki... Trzeci ich przebił... Przy ruszeniu dał za dużo gazu i spanikował "Bo jedzie"... Minęliśmy konar, ale gałąź wgniotła słupek i połamała obudowę lusterka... Teraz się zastanowię zanim dam samochód na naukę...

[historia]
Ocena: 10 (Głosów: 10) | raportuj
3 czerwca 2018 o 12:20

Nie znam tej strony, ale idę o zakład, że w którymś miejscu było kilka krateczek z zgodą na udostępnianie danych... Zwykle tylko jedno upoważnia do rekrutacji i ogłoszeń, a reszta to marketing elektroniczny (spam, telemarketerzy, ankiety telefoniczne etc.) Ja mam tak np. na stronie banku... Tam jest to o tyle słabo zrobione, bo są listy wyboru, automatycznie jest na "wybierz" (nie przechodzi dalej) a jedyna ogólna opcja to "Wszystko na tak"... Wszystkie to zgody marketingowe... A wystarczy tylko rzucić okiem, bo nawet dokładnie nie trzeba czytać... P.s. aż mi sie przypomniały instalatory... Dużo osób narzeka, że instalują sie niepotrzebne rzeczy, ale 99% z nich przelatuje byle szybciej na nic nie patrząc...00

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 10) | raportuj
3 czerwca 2018 o 8:10

Dziwi mnie, że endokrynolog nie zlecił badania krwi... Zresztą na tabletki też jest potrzebne dokładnie takie samo badanie krwi... chodzi o poziom hormonów, więc ginekolog też amator, bo by nawet z praktyki wiedział, że takie "cuda są możliwe"

« poprzednia 1 2 następna »