Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

welcomeTOmyWORLD111

Zamieszcza historie od: 26 września 2011 - 20:59
Ostatnio: 22 maja 2017 - 22:17
  • Historii na głównej: 7 z 9
  • Punktów za historie: 1956
  • Komentarzy: 91
  • Punktów za komentarze: 220
 
[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
22 maja 2017 o 22:17

@grupaorkow: czy była czy nie, zachowanie ich wszystkich prawdopodobnie nie różniło się bardziej niż w szkole. Biorąc pod uwagę filmiki i zdjęcia o których wspominasz jestem tego wręcz pewna. Powiem więcej: to pewnie nie była ich pierwsza ofiara. W szkole spędzają pół dnia, kto więc lepiej je może obserwować i znać niż nauczyciele? Wbrew pozorom wiedzą baaardzo dużo, słyszą wiele i są świadomi wielu rzeczy (nawet handlu dragami). O rodzicach to ja już może wspominać nie będę. Nie mam manii przeglądania fejsbukowych profili, przesiadywanie na wykopie, a telewizji nie oglądam więc wiele faktów jest mi nie znanych. Tutaj się przyznaję, że może zbyt pochopnie wyciągnęłam własne wnioski, ale jak widzisz: co strona to inne rzeczy wypisują, serwis info przeglądam tylko jeden żeby w miarę ogarniać co się dzieje.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
30 kwietnia 2017 o 22:42

@marius: No i? Nadal nie pojawił się opis tego co się działo w ich związku, masz jedynie napisane, że ona zostawiła męża po 20 latach małżeństwa. Może to być, że on ją bił/poniżał/zaniedbywał/olewał, a kobitka miała wreszcie dość i odeszła od frajera. A może też być tak, że znudził jej się mąż i poznała kogoś według niej lepszego i odeszła rozwalając rodzinę. Masz gdzieś wyjaśnione takie kwestie? NIE. Po wielu stronach internetowych idzie zauważyć jacy ludzie są stronniczy, ale krzyczą: ja jestem obiektywny!!! Tia...

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
24 kwietnia 2017 o 16:59

@KIuska: pomijam fakt, że ciąża trwa generalnie 9 miesięcy i koleżanka na pewno znała termin planowanego porodu. Mogła się spodziewać, że koleżanki nie będzie. Nigdy w życiu bym nie wymagała przyjścia od koleżanki, która w miesiącu mojego ślubu ma rodzić...

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
24 kwietnia 2017 o 16:56

@ciociawodzia: są ludzie i... ludzie. Przeczytaj mój komentarz niżej + przejrzyj kilka następnych stron piekielnych. W ostatnim czasie sporo przewinęło się tego typu historii.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
24 kwietnia 2017 o 16:54

Okej, znamy określenie na fazę która (na całe szczęście tylko czasami) pojawia się w momencie ciąży "pieluszkowe zapalenie mózgu" Pora wymyślić coś na tego typu zachowania... Weselne zapalenie mózgu? Mój brat obraził się śmiertelnie bo nie pojawiłam się na "butelkach"... Miałam zapalenie płuc, a butelki odbywały się w lesie na polu namiotowym.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
22 kwietnia 2017 o 22:01

@ziomalek: ja nie bronię ani ojca, ani matki. Nie mamy tutaj opisu co się działo w ich związku, nie nam decydować kto jest winny, a kto nie.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 5) | raportuj
22 kwietnia 2017 o 21:59

Dziadkowie, klasyka. Bronią swojego dziecka. Powiem tak: ojciec powiedział, że nie przyjdzie ze swoją - czyli ona się zgadza. Mąż matki powiedział, że nie ma problemu też może nie przyjść. Czyli w sumie rozwiązanie masz - niech przyjdą bez partnerów. Po co na siłę chcesz ich zmuszać do przebywania w towarzystwie ich par? Żeby się pożarli, albo co gorsza pobili? Zepsujesz sobie tylko wesele. Problem by był gdyby żadne nie chciało ustąpić i każde wymagało braku drugiego. A tak masz rozwiązanie na tacy. A wy użytkownicy od razu zawiesiliście psy na matce. Trochę obiektywizmu. Nie znamy dokładnej historii, nie wiemy co się działo między rodzicami autorki. Łatwo tak mówić, gdy się patrzy z boku.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
19 kwietnia 2017 o 20:20

@kuba3690: I oprócz tego niech uważa na auto podczas spotkań rodzinnych czy coś - wujaszek jeszcze gotów zdemolować auto. Nocą, polecam zamykać bramę na cztery spusty, a auto najlepiej (jeśli masz psa) to parkować w pobliżu psa. Chociaż na rodzinę pewnie nie zaszczeka, ale moje np. szczekają. Wiedzą, że rodzina rodziną - krzywdy nie zrobią, ale szczekają na ich przyjazdy. Nigdy nie uczyłam moich zwierząt zbytniej poufałości z rodziną. Po to żeby nie były zbyt ufne do wszystkich. Koty tak samo, nie zliczę kotów które nakradł mi sąsiad, sytuacja się zmieniła gdy nie pozwalałam nikomu dotykać kotów, oprócz mnie.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
18 kwietnia 2017 o 20:35

Cześć mam pytanie do wszystkich co studiują, szczególnie do tych na zachodzie i północy Polski. Zamierzam iść na studia, nigdy nie byłam stąd moje pytanie: - lepsze publiczne czy prywata? - jakie polecacie uczelnie - co mieć na uwadze i tak dalej...

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
18 kwietnia 2017 o 20:31

Aaa i jeszcze, wiecie co mnie wnerwia i co powinno być zmienione, że jeśli ktoś ci wyjedzie na egzaminie i nawet jeśli to nie twoja wina to oblewasz. Chociaż z tego co słyszałam, mogą oblewać jedynie wtedy gdy to egzaminator pierwszy wciśnie hamulec. Mimo to zdaję sobie sprawę, że tak nie jest wszedzie. U mnie było, nawet miałam taką sytuację. Wiecie, ja wiem, że reakcja zdającego jest istotna. Ale powiedzcie mi, co daje wam te 30 godzin jazd? Niewiele. Tym bardziej, że na prawdę masa ludzi widząc elkę dostaje małpiego rozumu i celowo zajeżdża jej drogę, żeby tylko biedak oblał. Leczą swoje kompleksy czy jak? Bo im nie wyszło od razu to teraz muszą się mścić? Albo znieść to całkowicie albo jeszcze lepsze rozwiązanie, kierowca winny oblania czyjegoś egzaminu powinien zapłacić za poprawkę.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
18 kwietnia 2017 o 20:26

Kiedyś na kursie skręcaliśmy w drogę jednokierunkową, jakiś janusz (z wyglądu nie, ale z zachowania) wpieprzył się na ulicę z rodzinką pomimo, że 3 metry dalej są pasy. Okna otwarte na oścież bo lato, instruktorka do mnie: - jedź dalej, nie zatrzymuj się (celowo bardzo głośno - dla sztywniaków powiem tylko, że to był taki ironiczny komentarz, wiadomo że instruktor nie będzie mi kazać nikogo przejeżdżać) Janusz to usłyszał i się zaczęło: - ku*wa co ty pie*dolisz, jak ci ku*wa dam nie zatrzymuje się!!! (i): tam są pasy! (wskazując za auto, na pasy) (j): z*ebana pi*do! jak ku*wa uczysz jeździć! (i): tam są pasy! (j): ja ci ku*wa dam, szmato! (i): tam są pasy! po chińsku mam ci przetłumaczyć?! (j): ty ku*wa szmato je*ana, dzi*ko pie*dolona, ku*wa je*ana!!! za*ebię cie, ku*wo! To była bardzo szybka wymiana zdań, ja najpierw się zatrzymałam żeby nie rozjechać żonki janusza z dzieckiem (ona się zawahała i nie chciała iść, nie to co mąż, na chama pod maskę) i dalej ruszyłam bardzo wolno ponieważ, zaczęło się robić coraz bardziej gorąco. Aha i po tym ostatnim zdaniu janusza, moja instruktorka pokazała mu środkowy palec i kazała "spie*dalać" koleś zaczął krzyczeć to samo, ze dwa razy. Dalej nie wiem bo odjechaliśmy i zagłuszył go hałas drogi głównej ;) Także, fajnie mieć instruktora z jajami. Nawet kobietę ;)

[historia]
Ocena: -5 (Głosów: 7) | raportuj
17 kwietnia 2017 o 9:50

@menevagoriel @Habiel @Czarnechmury @maat_ Chciałam jeszcze coś dopisać do historii z innej beczki ale nie chciałam przedłużać. No tak, ja też miałam gdzieś próbną ale jej wynik, a takie rzeczy jak dowód... no to 20 letni człowiek jest chyba na tyle dorosły i powinien być rozgarnięty by jednak mieć go przy tyłku. Mówicie, że na właściwej będzie okej. To Wam tylko powiem, że 1 z klas to było liceum, cała reszta to były technikum - które są już po przynajmniej jednym egzaminie zawodowym (niektóre po dwóch) i tego typu sprawy, jak przygotowanie do egzaminu powinni mieć ogarnięte. Tymczasem oni na właściwy egzamin zawodowy robili to samo i w ilości podobnej jak na próbnej maturze. O mały włos, a byłby odwołany. A szatnie w tej szkole od zawsze były małe, te o które mi chodzi to są szatnie WF. Nie zmienia to faktu, że tą lekcje na raz ma nawet 5 klas, które rzeczy układają klasowo na jedno miejsce bo się nie mieszczą, a przebrać się szybko w czasie 2-3 minut graniczy z cudem, z racji braku miejsca, wielkiej ciasnoty. Ale szatnia właściwa jest tak samo za mała przez co uczniowie nie zostawiają w niej kurtek tylko noszą ze sobą.

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
28 marca 2017 o 15:44

Ale wieje hipokryzją z Twojej historii! 1. Miej 173 cm wzrostu i waż 62 kg - ale to babka jest nieodpowiedzialnym chucherkiem wyprowadzającym bydle. 2. Spuszczaj agresywnego, wielkiego i POLUJĄCEGO psa ze smyczy w lesie, gdzie jest od groma zapachów i zwierząt Nie wiem czy to jest bardziej śmieszne czy żałosne. Mam nadzieję, że Ciebie również pociągną do odpowiedzialności. Ja nie mówię, że ona źle nie postąpiła, ale jak na moje OBOJE jesteście temu winni i oboje powinniście ponieść karę taką jaką przewidują przepisy. Pies to jest pies, mnie nie interesuje czy mu ufasz czy nie, nadal to jest zwierzę które w pewnym momencie może stracić nad sobą panowanie nawet po treningach czy szkoleniach. To jest ciekawe, że takie rzeczy wiedzą ludzie np. zajmujący się końmi czy większymi zwierzętami, a właściciele psów robią sobie zwyczajne kpiny, bo co? Nie jest wielki i nie waży pół tony, a w domu z niego misio to nie zrobi nikomu krzywdy? Dobre żarty. Pomijam fakt, że myśliwi maja prawo odstrzelić psa. W tym wypadku karma już Cię dosięgła, zobaczyłeś co się może stać gdy puścisz bestię samopas. A jakby szła rodzinka z dzieckiem, dziecko miałoby na sobie zapach ich psa/kota? Wiesz co by się działo. Ku*wa ludzie trochę pomyślunku.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
25 marca 2017 o 11:57

@ZaglobaOnufry: Ja słyszałam, że jak dziecko męczy nas o zwierzaka np. psa to kupić smycz i niech przez jakiś wychodzi na spacery tak jakby wychodził z psem ( w dobie dzisiejszej elektroniki można spokojnie bez wychodzenia z domu sprawdzić czy faktycznie wypełnia obowiązki czy ściemnia)inne czynności z psem również można zastąpić jakimiś drobnymi obowiązkami w domu. Ale tak tylko słyszałam - czy to się sprawdza... podejrzewam, że tak ;) A ja bym jeszcze dodała, że po przejściu powyższego testu tak jak w jednej ze starych historii na tej stronie: niech zajmuje się przez jakiś czas psem sąsiadki. No nie ma bata, podda się szybko i odechce się zwierzaczków ;) A to kupę sprzątnie, miski umyje, sierściucha wyczesze

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
4 marca 2017 o 14:55

Jeden z odcinków South Park wyśmiewał nadgorliwość i nadopiekuńczość rodziców. Pamiętam tylko, że to był szósty sezon ;)

[historia]
Ocena: 13 (Głosów: 13) | raportuj
3 marca 2017 o 0:00

Mam nadzieję, że nie musiałaś tam wracać. Instruktorka to idiotka, każdy kto miał do czynieniabz końmi wie, że koń uciekającego nie wolno łapać/próbować zagradzać drogę.

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
19 lutego 2017 o 18:07

@Agatorek: jak dobrze, że u mnie nie wciskają żadnych produktów i żarcia na siłę.

[historia]
Ocena: 15 (Głosów: 17) | raportuj
9 lutego 2017 o 23:34

Chcesz mnie zabić? Jednym tchem przeczytałam i to ledwo... Tlenu!

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
1 lutego 2017 o 16:26

bratowe to nie ludzie to stan umysłu, wiem coś po swoich ;)

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
1 lutego 2017 o 16:20

Brak słów ;) Co innego gdybyś to ty sama z siebie zapraszała dzieciaka do siebie

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
30 stycznia 2017 o 17:02

@bazienka: jak dobrze, że nie mam takich znajomków :D Moi to żyć mi nie dadzą gdy wiszą mi choćby złotówkę za podwózki

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
30 stycznia 2017 o 16:59

@Candela: U mnie nikogo nie dziwi, że doliczam amortyzację. I to o dziwo rówieśnicy niekiedy dorzucają mi więcej bo twierdzą, że liczę zdecydowanie za mało. Ale tak mi wylicza internetowy kalkulator i jak sprawdzałam ręcznie - zgadza się.

[historia]
Ocena: 10 (Głosów: 10) | raportuj
17 stycznia 2017 o 17:01

@nacia30: dyrektor, nauczyciel jeden pies - tak się nie robi i tyle.

[historia]
Ocena: 23 (Głosów: 27) | raportuj
16 stycznia 2017 o 20:16

Nie tyle on jest piekielny co nauczyciele... jak się widzi, że ktoś sobie nie radzi to: 1. powinni z nim porozmawiać czy może nie warto by zmienić kierunku, z rodzicami też oczywiście aby porozmawiali z synem. Po to w końcu jest tam ta cała ekipa pedagogów i o zgrozo psychologów, którzy jak widzę u siebie, siedzą i nic nie robią. 2. Jak punkt 1 nie działa, a kolega łapie jedynki to w żadnym wypadku go nie puszczać dalej. Niestety to jest popularne wśród nauczycieli szkół średnich, że puszczają dalej "idiotów" żeby się nie męczyć z nimi kolejnych lat.

« poprzednia 1 2 3 4 następna »