Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
zarchiwizowany

#11515

(PW) ·
| było | Do ulubionych
http://piekielni.pl/11504 ta historia o piekielnej nauczycielce polskiego przypomniała mi moją historię z liceum o tym samym przedmiocie :)



na wstępie dodam że zawsze bardzo lubiłam czytać książki więc wszystkie lektury wręcz pochłaniałam, nawet te najbardziej nudne.
tego dnia przerabialiśmy Pana Tadeusza, a nasza nauczycielka miała zły dzień jak się okazało. Wynik? pół klasy do odpowiedzi przy tablicy. Ja na nieszczęście byłam pierwsza.
N: opowiedz mi proszę wszystko co wiesz o Tadeuszu.
Na to ja obszerny opis tejże osoby, mówiłam dobre pięć minut. W końcu pewna dobrej oceny skończyłam.
N: Dobrze siadaj dwójka
J:słucham?!? ale dlaczego powiedziałam wszystko przecież!
N: Nieprawda, pozwól że sama to ocenię.
J: a może mi pani chociaż powiedzieć czego nie ujęłam w swojej wypowiedzi?
N: No jak to czego?!? połowy rzeczy nie powiedziałaś. Nic nie powiedziałaś o jego domu, nie opisałaś obyczajów jakie panowały w tamtych czasach nic o historii księdza Robaka...
J: Ale pani mnie zapytała o charakterystykę Pana Tadeusza a nie o streszczenie książki!
N: Tak ale to się wszystko razem łączy.

Na to już nie miałam odpowiedzi. Tego dnia pół klasy dostało marne oceny, ponieważ wszystkich czepiała się w podobny sposób. Np zapytała kogoś o tradycje a czepiała się że nie opisał sporu między Telimeną a Zosią... A rodzice mi oczywiście nie uwierzyli, że dostałam tę dwóję nie z własnej winy tylko przez zły humor nauczycielki

szkoła

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 37 (177)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…