Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
zarchiwizowany

#13209

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Jeszcze jedna historia o piekielnej sąsiadce. ( Dla niewtajemniczonych, proszę przeczytać poprzednią historię). Szłam akurat za nią po chodniku w stronę klatki. W naszym kierunku natomiast spacerowała starsza pani z ok. 3 letnim dzieckiem. Maluch nie patrzył przed siebie, ale na małą zabawkę, którą trzymał w ręku. OTARŁ, powtarzam, dosłownie OTARŁ się o sąsiadkę, spojrzał na nią uśmiechnął się i powiedział słodkie 'psieplasiam'.
w kobietę jakby diabeł wstąpił. Zaczęła krzyczeć na matkę dziecka (ok. 30 lat, na samego malucha, nawet mnie się dostało) S-sąsiadka, M-matka dziecka, J-ja
S: co to k***a ma być! latasz po melinach, bachorów się zachciewa a potem nie ma kto tego wychować, ty latawico je***a!
M: Przepraszamy panią najmocniej, ale Kamilek (imię zmienione) po prostu pani nie zauważył.
(w tym momencie chciałam wyminąć towarzystwo i wejść do klatki)
S: a Ty znowu k***a tutaj?! nie masz domu, żeby się po ludziach szlajać? ojca sz***o szukaj, a nie spokój zakłócasz!
J: z całym szacunkiem, nie widziałam od dłuższego czasu w tej okolicy nikogo, kto zakłócałby spokój poza panią. Moja rodzina jest moją sprawą, a pani nie powinna się nią interesować. proszę się zająć sobą a nie wchodzić z butami w życie innych ludzi
S: nie będziesz mi sz***o mówić, co mam robić! szacunku trochę!
J: pani mi również nie będzie. szacunek mam do tych, którzy mają go dla mnie, a pani niestety nie zasłużyła nawet na jego odrobinę, choć ciągle staram się zachować jego resztki, do widzenia.

Słyszałam jeszcze jak wyzywa matkę z dzieckiem oraz jak odgraża się policją. Matka wzięła w końcu dziecko i ze stoickim spokojem powiedziała:
M: Życzę pani, żeby w swoim życiu spotykała tylko dzieci tak niekulturalne, jak mój synek, bo obawiam się, że w końcu znajdzie się ktoś i obije pani tę niewyparzoną twarz.
Siła argumentu przygniotła sąsiadkę do ziemi, bo nie wiedząc, co odpowiedzieć wyciągnęła telefon i zadzwoniła na policję.

Piętnaście minut później policja o dziwo przyjechała. Skończyło się niestety źle dla piekielnej, bo z tego co wiem, dostała mandat.

(historia od momentu, gdy weszłam do klatki była doskonale słyszalna z parteru mieszkania dziadków, choć, jak sądzę, nie tylko oni mogli posłuchać tej szopki)..

blok na jednym z osiedli.

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 154 (168)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…