zarchiwizowany
Skomentuj
(2)
Pobierz ten tekst w formie obrazka
Wykonując zlecenie dla państwowej instytucji musiałem zadzwonić i załatwić jedną sprawę z urzędem dzielnicy.
W pewnym momencie przełączono mnie nawet do pokoju serwisantów, którzy to ze sprawą nie mieli nic wspólnego, są od tego żeby maszyny z numerkami klientom działały, a urzędnikom komputery.
- Dzień dobry, ja w sprawie ...
- Ale to nie do nas.
- Ja wiem, ale mnie do panów przełączono.
- Kto pana przełączył?! Tu jest helpdesk!
- Nie wiem, zadzwoniłem na centralę.
- I?
- I tak stawiam sobie kreseczki, co mnie przełączą... Panowie są piątą kreseczką.
- To szóstą kreseczką będzie pani ... wewnętrzny ..., już pana przełączam.
No i dało się, całe załatwianie z "szóstą kreseczką" pół minuty. Tylko czemu pani w centrali nie mogła od razu?
W pewnym momencie przełączono mnie nawet do pokoju serwisantów, którzy to ze sprawą nie mieli nic wspólnego, są od tego żeby maszyny z numerkami klientom działały, a urzędnikom komputery.
- Dzień dobry, ja w sprawie ...
- Ale to nie do nas.
- Ja wiem, ale mnie do panów przełączono.
- Kto pana przełączył?! Tu jest helpdesk!
- Nie wiem, zadzwoniłem na centralę.
- I?
- I tak stawiam sobie kreseczki, co mnie przełączą... Panowie są piątą kreseczką.
- To szóstą kreseczką będzie pani ... wewnętrzny ..., już pana przełączam.
No i dało się, całe załatwianie z "szóstą kreseczką" pół minuty. Tylko czemu pani w centrali nie mogła od razu?
Urząd dzielnica
Ocena:
149
(189)
bloodcarver
Komentarze