Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#36162

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Mam dość nieciekawą wadę serca. Z tego powodu trafiłem kiedyś do szpitala. Ważne jest to, że zostałem wtedy znaleziony przez starszego brata (a to było naprawdę niesamowite, że wtedy do mnie przyszedł i zmartwiony tym, że nie otwieram drzwi wyważył je). Studiowałem wtedy na 4. roku zdrowia publicznego.

Piekielnym był lekarz - mój prowadzący. Do dziś pamiętam gębę tego gościa, którego widocznie bardzo bawiła moja sytuacja, bo zwykł mówić do każdej napotkanej osoby (w zwyczaju miał również posmarkać się i popłakać ze śmiechu opowiadając ten jakże wspaniały żart):

-Hehehe, ratownik medyczny i sam się nie uratował? Ehehehehe, nie mogę, a to ci żart!

Ehehehe, bardzo śmieszne.
Mam nadzieję stary gnojku, że kiedyś dostanę do ciebie wezwanie i też ci powiem: hehehe, lekarz i nie mógł się sam wyleczyć? A to ci, kurcze, żart!

Praca praca

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 902 (992)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…