Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#37101

(PW) ·
| Do ulubionych
Na wstępie pracuje w znanej sieci fastfood zwanej potocznie McDonaldem :) Dziś historyjka z linii Drive.

Otóż często podjeżdża tam pewna pani. Pani jest osobą bogatą, co widać na pierwszy rzut oka. Drogi samochód, drogie ciuchy, wypasiona komórka, przez którą KONIECZNIE musi rozmawiać w momencie gdy tylko podjeżdża do okienka. A i zapomniałabym dodać... Jest wulgarna, arogancka i baaaaaaardzo lubi się wyżywać na innych.

Stałam akurat na kuchni. Miałam słuchawki i wszystko słyszałam. Przy zamawianiu wszystko było OK. Problemy zaczęły się przy oknie, gdzie wydawane jest jedzenie.
Niestety nie było jeszcze tego co chciała. Moje stanowisko jest stosunkowo blisko okienka (tam robi się produkty z kurczaka). Słyszę, że koleżanka raczej sobie nie radzi.

K: Przepraszam bardzo ale brakuje nam jeszcze...
Paniusia(P): Co? No? No czego kur** brakuje?
k: Wrapa z grilowan...
P: I co teraz kur** mam niby czekać? Ja? Mam kur** czekać? Jak mi to kur** wytłumaczysz?
K: Naprawdę bardzo mi przykro, ale muszą przygotować mięso. To nie potrwa dłużej niż dwie minuty.
P: To jest kur** jakaś kpina. Ja mam niby czekać aż te ułomy zrobią mi jedzenie?
K: Bardzo bym prosiła, żeby...
P: Zamknij się, wy tu wszyscy bez szkoły jesteście, debile, to teraz zapier**laj mi po tego wrapa kur*a!

Za chwilę wyszło mięso dla piekielnej. Zrobiłam to co chciała. Szybko ściągnęłam fartuch i czapkę. Podeszłam do okienka i wręczając jej pakunek uśmiechnęłam się promiennie.
J: Zna pani takie powiedzenie, że nie należy obrażać osoby, która robi pani jedzenie? Widzę, że nie. Życzę SMACZNEGO.

Nie słuchałam co było dalej. Zamknęłam okno i wróciłam na swoje stanowisko.

I′m lovin it

Skomentuj (18) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 809 (879)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…