Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#43187

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Na Izbę przyjęć trafił pacjent z rozbitą głową. Rana niewielka, w dodatku za uchem, ale tak czy siak - do szycia.

Do zszycia przyszedł Chirurg (takie parszywe czasy nastały, że do każdej bzdety musi przyjść specjalista, popatrzeć uczonym okiem i uspokoić swoim majestatem pacjenta - inaczej pacjent nie będzie zadowolony). Razem z Chirurgiem zszedł młody adept chirurgii, zdaje się stażysta. Pierwsze dni w zawodzie.

Pod czujnym okiem Chirurga zaczyna opracowanie rany - najpierw znieczulenie. Wbija igłę w skórę, pacjent syczy teatralnie, w miejscu nakłucia pojawia się kropla krwi.

- Ale spierd***łeś młody - rzuca Chirurg - to se teraz radź sam! - i wychodzi z gabinetu.

Stażysta zastyga nad raną, nagle blednie, ręce się trzęsą. Panika.

Pielęgniarka kręci głową z dezaprobatą, od niechcenia rzuca "no to mamy problem".

Pacjent nerwowo dopytuje "Ale co? Co się stało? Niech mnie pan nie dotyka!"

Po minucie Chirurg wraca, robi groźną minę... i razem z pielęgniarką wybuchają śmiechem:
- Haha, ale cie zrobiliśmy, młody! Hłe, hłe. No nic nie zepsułeś, dobrze robisz. No, zbierz się w sobie! Dalej, dalej. Szyjemy!

Nauka radzenia sobie ze stresem w pracy? Hmm...

izba

Skomentuj (20) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 1296 (1376)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…