Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#54686

Konto usunięte ·
| Do ulubionych
Gwoli ostrzeżenia...

Zadzwoniła do mnie wczoraj pani z Orange - sieci, z którą miałam w ciągu 10 lat z hakiem parę przebojów, ale nie wartych tego, by rwać umowy w strzępy i żegnać się w atmosferze braku wzajemnego zrozumienia. Mówi, mówi i mówi - oczywiście prędziuchno, bo ma do przekazania mnóstwo informacji, a niektórych nie powinnam dosłyszeć.

Co mi zaproponowała jako wiernej, regularnie płacącej klientce abonamentowej?

Mają wgląd w moje dane, jak sama stwierdziła, w tym ilość i długość połączeń do różnych sieci, zaproponowała mi specjalną ofertę: nielimitowane rozmowy do wszystkich sieci. Trzykrotnie (jeśli nie czterokrotnie) podkreśliła, że MOJA UMOWA POZOSTAJE BEZ ZMIAN! a już bardzo szybko i ściszonym głosem, między dwunastym a czternastym zdaniem wypowiadanym jednym tchem, podała, że cena abonamentu to 109,90 zł, po czym podkreśliła, po raz enty, że umowa nie ulega zmianie.

Pani z [O]range vs. [J]a.

[J]: Chwileczkę... Pani mi mówi, że umowa nie ulegnie zmianie, tak?
[O]: Tak, naturalnie.
[J]: I ma Pani aktualnie wgląd w moje konto - do kogo, ile dzwonię, tak?
[O]: Tak, oczywiście.
[J]: Proszę mi więc wyjaśnić, dlaczego proponuje mi pani abonament o 40 złotych droższy z bonusem w postaci nielimitowanych rozmów do wszystkich sieci, skoro widzi pani doskonale, że miesiąc w miesiąc nie wykorzystuję połowy z przysługujących mi minut? Czy może mi pani wyjaśnić, gdzie tu specjalna oferta dla mnie?
[O]: (stęknąwszy): Do widzenia.

Skomentuj (29) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 612 (650)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…