Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
zarchiwizowany
Zbliżają się te święta, co Bóg się rodzi, karp truchleje a i karpiu właśnie będzie.

Potrafię zrozumieć, że ktoś robi zakupy na dwa tygodnie przed świętami - a to rodzina szybciej przyjeżdża, a zgrzewka wody postoi, wiadomo.

Jednak nie potrafię zrozumieć po co tak wcześnie kupować karpia? Jednak można to jakoś wytłumaczyć, co jest logiczne. Jednak będąc dwa tygodnie przed świętami w markecie nigdy bym nie pomyślała, że można w tak brutalny sposób pozbawić życia rybę.

Mianowicie.

Podchodząc do kasy stanęłam za panią z dużymi zakupami. Pani taśmę zapełniła, a na końcu położyła... plastykowy worek z 5 karpiami totalnie bez wody. Karpie sobie powoli dogorywały, od czasu do czasu podskakując kiedy tliła się w nich jeszcze iskra nadziei na oddech.

Nie jestem obrońcą zwierząt, ani wegetarianką, jednak nie rozumiem, jak można pozwolić zwierzęciu (nawet jeśli to tylko rybcia na wigilijny stół) zdychać w takich męczarniach. Nie ma bardziej humanitarnych sposobów zabijania?

Świąteczne miłosierdzie.

Skomentuj (58) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 162 (356)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…