Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#66650

(PW) ·
| Do ulubionych
Kolejna kandydatka na "matkę roku".

Siedzę sobie dzisiaj na przystanku autobusowym. Jako, że święto, ludzi mało, tylko ja i puszysta pani z dzieckiem. Co ważne dla historii, dziecko też do chudych nie należało. Nie powiedziałbym, że było grube, czy otyłe. Raczej miała nadwagę. Dziewczynka ok. 7-8 lat.
Dosiada się starsza kobieta(SK). Bardzo gruba. Fałdy tłuszczu wisiały, że widać je było przez suknie. Mówi do dziecka:

Sk: Przesuń się.
Dziecko się przesuwa.
Sk: Jeszcze się przesuń, taka gruba jesteś, że całą ławkę zajmujesz! (DO DZIECKA!)
Ja nie reaguję, w końcu matka zaraz dziecko obroni. A tu matka.
M: No, gruba jest, jak świnia! Widzisz? Gdybyś tyle słodyczy nie żarła, to byś taka gruba nie była!

Zatkało mnie. Centralnie mnie zatkało. Dziecko łzy w oczach, a matka z kobietą rozmawia o tym, jak jej dziecko słodyczami się objada i tyje... Przyjechał mój autobus. Nawet mi głupio, że się nie odezwałem... Nie wiedziałem, co mam zrobić. Tak, na 100% to było jej dziecko. Ale jak można winić za to siedmiolatkę, że jest gruba? Że je słodycze? Kto jej to kupuje?! MATKA! Więc niech dba o dietę córki, a nie, że przy ludziach ją poniża (szczególnie, gdy sama też jest gruba).

komunikacja_miejska przystanek

Skomentuj (39) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 590 (670)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…