Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#66913

(PW) ·
| Do ulubionych
Pracuje przy opracowywaniu dokumentacji na pozwolenie na budowę.
Na podstawie mojej dokumentacji stworzono przedmiar robót, który następnie został wysłany wykonawcom, by określili cenę wykonania prac. 32 bite strony przedmiaru.
Przedmiar został zamówiony przez inwestora, w celu porównania ofert wykonawców. Taki jego osobisty, mały przetarg.
Siedzę więc i przeglądam nadesłane kosztorysy...

Generalnie: dokumentacja projektowa określa jakie materiały muszą być użyte i jakie prace należy wykonać. Przedmiar ma formę tabelki, w której rozlicza się ile tych materiałów potrzeba, ile będzie potrzeba prądu, ile wody, ile ma pracować pracownik itd.
Porządnie zrobiony kosztorys rozlicza każdą pozycję z przedmiaru (np. przedmiar mówi: cegła, ilość 1000, a w kosztorysie stoi cegła: ilość 1000, tyle a tyle za cegłę i koszt całkowity zakupu cegły w formie tabeli).
W przepadku remontu obiektów istniejących jest to jak wróżenie z fusów - bo nigdy nie wiadomo, czy wszystkie części obiektu będą w takim stanie jak przewidziała dokumentacja i może akurat trafi się na trupa w piwnicy, więc kupa robotogodzin pójdzie w pierony.

Siedzę więc i przeglądam nadesłane kosztorysy...
Jeden kosztorys: 300 tys. Drugi kosztorys: 430 tys. Trzeci kosztorys 1.5 miliona zł.
WTF?!!!
Włączam, patrzę, oczy przecieram, a tu dwie pozycje:
"I. roboty - 1 milion zł.
II. roboty dodatkowe- 0.5 miliona zł."
Aha.

Skomentuj (21) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 282 (354)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…