Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
zarchiwizowany

#67048

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Akcja rozgrywała się ok. rok lub 2 lata temu.

Mój chłopak doznał kontuzji nogi. Miał nadciągnięte mięśnie, wiązadła itp. (nie znam się na tym). Ogólnie nie mógł chodzić, bo każdy ruch sprawiał mu wielki ból. W końcu wysłałam go do chirurga (akcja toczy się w przychodni w mieście pod Krakowem).

K. pojechał taksówką do ośrodka, a ja dojechałam do niego za jakiś czas. Pomyślałam, że ewentualnie pomogę mu w poruszaniu się. Czekaliśmy na przyjęcie chyba ze cztery lub pięć godzin.

K. siedzi na ławce, zajął sobie kolejkę i mówi, że jest piąty lub szósty. Zrobiło się zamieszanie, bo non stop ktoś wychodził i za jakiś czas wracał, bo nie chciało się ludziom tyle czekać, więc w końcu sam nie wiedział, po której pani ma wejść. Ale mniej więcej liczył ile ludzi weszło. Jak już nadchodziła jego kolej, to postanowił poczłapać pod drzwi gabinetu.
I tutaj nawiązała się oto taka chamska rozmowa między mną [J], K. [K] i panią [P].

[P] – Co się pchasz do kolejki? Teraz ja wchodzę.
[K] – Nie, proszę pani, teraz jest moja kolej.
[P] – Nie prawda, ja tutaj jestem od początku jak się zarejestrowałam i teraz ja wchodzę.
[K] – Dobrze, przepraszam, może coś mi się pomyliło.

*zagotowałam*

[J] – Proszę pani, on był wcześniej w kolejce i był przed panią, bo sam liczył, a że jest zamieszanie, bo non stop ktoś wychodzi to ciężko stwierdzić ile osób zostało przed kimś.
[P] – Nie, bo teraz ja wchodzę!

*otwierają się drzwi gabinetu, wychodzi pielęgniarka, bierze K. za rękę i wprowadza do gabinetu. Wszystko było w środku słychać, całą naszą rozmowę*

[P] – Wepchał się do kolejki, ma układy.
[J] – Niech pani jeszcze powie, że zapłacił. Myśli pani, że młody to może stać i wejść na końcu kolejki, bo tak pani chce?
[P] – Widzisz, że starsze panie czekają, chodzą o kulach i były przed nim.
[J] – Nie, proszę pani, nie były. On ma tak samo dolegliwości jak każdy tutaj.

*wychodzi K. za moment*

Nie powiedziałam do widzenia, po prostu wyszłam cała w nerwach. K. wszystko słyszał w środku, co mówiła ta jędza.

Podsumowanie:
1. Rejestracja bez numerków lub ustalonych godzin to strzał w stopę, bo każdy starszy twierdzi, że może wejść na krzywy ryj, bo młody to może poczekać do końca kolejki…
2. Chamskość starszych pań nie zna granic. Choćbyś umierał to im się należy pierwszeństwo.

słuzba_zdrowia

Skomentuj Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -5 (37)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…