Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#67238

(PW) ·
| Do ulubionych
Opracowuje dokumentacje na pozwolenie na budowę, głównie remontów i przebudów.

Stoję na rynku w Piekiełku - na końcu wszechświata.
Piekiełko ma jakieś 1000 mieszkańców i kilka lat temu zapragnęło niepodległości. Wydzieliło się z gminy Przebogobojnej i samo ogłosiło gminą. Mają tam teraz trzeciego wójta. Pierwszy wykończył się nerwowo i sam odszedł.

- A to nam Pani przystosujesz na urząd - zagaił wójt, wskazując na jeden z trzech budynków należących do gminy. Pomijając dwa pierwsze: szczęśliwy wybór padł na dawny budynek PGRu, mieszczący kilka bardzo nieurzędowych funkcji - z pewnością odpowiadających za połowę legalnego zatrudnienia mieszkańców Piekiełka.
Budynek przyszłego Urzędu był typowym przykładem rozwoju przez pączkowanie. Jednak nie jego (dynamiczna, pełna fantazji bryła) powodowała moje zmieszanie.

- Ale przecież macie ratusz - wyraziłam dręczącą mnie wątpliwość. Na geometrycznym środku rynku w Piekiełku stała bowiem zdecydowanie największa kubatura w tym mieście- obrazowo, że się wyrażę - co najmniej Biedronka. Nawet miała wymienione okna i dach. Na drzwi chyba nie starczyło.
- To stary ratusz. Sprywatyzowaliśmy.
- Kiedy? - spytałam pomna, iż rozmawiam z trzecim wójtem gminy.
- A pierwszy sprzedał, zaraz przed tym jak odszedł. Mówił, że jest dziura w budżecie. Od razu poszło. - słowa te wywołały we mnie tym większą konsternację, gdyż od dawna wiadomo, że nasz rejon Polski, charakteryzuje się głęboką śpiączką rynku nieruchomości. Wręcz śmiercią kliniczną.
- I kto to kupił?
- Aaaa, Jacuś. Drugi wójt. Ten co bar ma - lokalizacja baru nie nastręczała wielkich problemów. Jedyny ocieplony budynek w zasięgu wzroku. Pomalowany na wściekły fiolet. Z tablicą, że to z szwajcarskich funduszy wyrównywania szans.
- I za ile to kupił?
- 4.
- 400 000?
- Nie. 4 000. Bo to do remontu było.

Skomentuj (19) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 537 (573)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…