Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#69123

(PW) ·
| Do ulubionych
Tak siedzę sobie i czytam i trafiam na kolejną historię o tym jak nauczyciel nie zdzierżył i wziął gimusa za fraki, zdzielił po pysku, a potem w nagrodę został obrzucony kwiatami i biżuterią. Brakuje tylko, żeby klasa wstała i klaskała.

Przypomniało mi to czasy, kiedy to sama byłam w wieku gimbusów, choć do gimnazjum nie chodziłam - bo wtedy jeszcze tego nie było. Były to czasy, kiedy nauczyciel miał władzę absolutną. Można by odnieść wrażenie, że czytelnicy piekielnych wspominają je z łezką w oku.
W każdym razie.

Mieliśmy taką jedną chadrę, co nam prowadziła przedmiot wiodący przez 4 lata, wiec widzieliśmy ją minimum 6 razy w tygodniu.
Mieliśmy też koleżankę, która miała problem alkoholowy w domu. Z tatą. Wszyscy o tym widzieli. Wszyscy wiedzieli też, ze jej mama tak jakby uwiesiła się na niej emocjonalnie, a ona to znosiła jak mogła. Coś typu: skoro ON jest taki okropny, to przynajmniej TY będziesz mi oparciem, skoro trwam w tym małżeństwie, bo dziecko ma mieć pełną rodzinę. Czy coś w ten deseń. W każdym razie uczepiła się jej emocjonalnie i było to absolutnie wszystkim oczywiste.

Wracając do chadry. Była psychiczna i czerpała przyjemność z dręczenia ludzi pod tablicą.
Więc stoi ta koleżanka i nie umie. Nic nadzwyczajnego. Zdarza się, zwłaszcza przy naszej chadrze.
Stoi koleżanka i produkuje się jak może. Ale za dużo nie może.
No i chadra patrzy na tą swoja porażkę pedagogiczną, z błędnym poczuciem wyższości intelektu i zaczyna:
- Ja na twoim miejscu bym się wstydziła Piekielna. Twoja matka cię tak kocha, a ty takim gnojem jesteś. Nawet zadania domowego nie rozwiążesz na pamięć, jak ci zadają. Debilka. Serca nie masz dla tej swojej matki, a twój ojciec taki menel...
Itd. przy 39 osobach w klasie do laski przed tablicą.

I to nie jest tak, że my nie próbowaliśmy mieć innej nauczycielki. Składaliśmy pisma, żeby nam przydzielić kogoś innego. Ale nasz dyrektor nam odpisał, że nie ma takiej możliwości bo etaty i liczba godzin na nauczyciela itd.

I tak a propos walenia po pysku jako remedium na brak wychowania i chamstwo.
Kiedy byliśmy w maturalnej, podczas lekcji do klasy wkroczył nagle syn chadry i zażądał 100 zł. Przy nas. Powiedziała że nie da. I dostała po pysku. Od syna. Przy nas.
To nawet nie jest karma, jakby komuś wśród komentujących wpadł taki pomysł do głowy. To psychole wychowują ofiary, które stają się psycholami.
Dlatego nie zachwycają mnie opowieści o nauczycielkach plastyki, walących po pysku uczniów. Bo nic z tego dobrego nie będzie.

szkoła

Skomentuj (40) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 312 (472)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…