Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#70352

(PW) ·
| Do ulubionych
Apropos historii #70347 seria o petardach.

3.
Latem przejeżdżałam na motocyklu przez małą wieś, której centralny punkt stanowi kościół, pod kościołem stały kolorowe odpustowe stragany, a dookoła sporo ludzi także prędkość minimalna. W pewnym momencie coś huknęło mi pod kołami - chyba tylko dzięki adrenalinie utrzymałam prosty tor jazdy - w lusterku zobaczyłam śmiejące się dzieciaki z petardami.

2.
Kolega wyszedł na papierosa na patio (budynek typu studnia) - w pewnym momencie usłyszał huk, a potem przez kilka dni nie słyszał już nic - ktoś z okna rzucił petardę, wybuchła mu tuż koło głowy.

1.
(również lato) Znajomy wyszedł do parku z psem - retrieverem. Spuścił go ze smyczy żeby porzucać piłkę. W pewnym momencie w parku pojawiła się grupka dresików, którzy uznali że przezabawnym będzie rzucać psom petardy. Pies pobiegł za rzuconą mu petardą, zanim kolega dobiegł petarda wybuchła, a przerażony pies popędził ślepo przed siebie. Dobiegł do drogi i niestety zginął pod kołami.

petardy

Skomentuj (23) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 276 (294)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…