Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#72700

(PW) ·
| Do ulubionych
Jako że poprzednia historia o cudach z hindusami na helpdesku IT się przyjęła, to mam jeszcze jedną perełkę.

Nocna zmiana. Okolice 4.30 czy tam 5.30 rano - czas, kiedy te patałachy przychodzą do pracy. Dzwoni telefon, odbieram - Indie. No trudno, to o tej porze norma.

Czego chce nasz delikwent? Sprawdzić kilka zgłoszeń. No to sprawdzam - pierwsze, co się z nim dzieje, kiedy będzie rozwiązane. Drugie - to samo. Trzecie. Czwarte. Piąte. Dziesiąte.

I w tym momencie coś do mnie dotarło. Gość sprawdzał zgłoszenia z jednej, bardzo specyficznej lokalizacji. Specyficznej, bo mającej własny helpdesk... Zapytałem zatem, czy jest członkiem tego helpdesku. Potwierdził. Zapytałem zatem, dlaczego mając dostęp do systemu zgłoszeń sam nie otworzy tego, co chciał sprawdzić, i nie przeczyta co tam jest. Po dłuższej i kompletnie bezsensownej przepychance słownej stwierdził, że już mi dłużej nie da rady życia zatruwać i się rozłączył.

Do tej pory w sumie nie wiem, czy wynikało to z kompletnego braku myślenia, czy złośliwości. Znając hindusów, prawdopodobnie to pierwsze...

call_center hindusi IT

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 187 (223)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…