Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#72868

(PW) ·
| Do ulubionych
Wizyta w sklepie, kolejka do kasy. 6 kas otwartych, kolejka na kilka osób za taśmę, dobre parę minut czekania.

W którymś momencie zbliża się tzw. czasoumilacz - około trzyletnie dziecko drące się wniebogłosy. Ryk jakby mu ukochaną maskotkę wyrzucić. Po chwili płaczu powody rozpaczy się wyjaśniają - rodzice nie chcą mu kupić kolejnej zabawki. Na każde zwiększenie natężenie dźwięku wydobywającego się z dziecka, rodzice mówią mu, że jak tak dalej będzie się zachowywać, nic więcej mu nie kupią i więcej na zakupy z nimi nie pójdzie. Po chwili młody się uspokaja.

Spokoju nie zaznaliśmy, to była cisza przed burzą, ta chwila prawdopodobnie została wykorzystana na zbieranie mocy na kolejny wybuch. Ojciec postanawia zakończyć widowisko, bierze dzieciaka na ręce i wyprowadza ze sklepu, zakupy kończy matka.

Podejście rodziców: nie uczmy dziecka wymuszać zabawek płaczem, żeby nie odchować gówniarza, który myśli, że wszystko mu się należy.

Komentarze ludzi w kolejce: patologia, niekochane dziecko, co im szkodzi to kupić, rodzice niewydolni wychowawczo.

Chyba jestem za młody, żeby zrozumieć fanów "bezstresowego odchowania".

trudy rodzicielstwa

Skomentuj (43) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 473 (483)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…