Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#75996

(PW) ·
| Do ulubionych
Kultura w sklepie? A i owszem... Tylko czemu od nas się jej wymaga, a klient ma prawo nas gnoić i robić co chce?

Przykład pierwszy:

Niedziela -ważne- po jednym pracowniku na dział. Stoję z przemiłym Panem i omawiamy temat drzwi, którymi ten jest zainteresowany. Podchodzi do nas facet i mówi,że "chce kogoś od drabin". Dosłownie tak. Ani przepraszam, ani dzień dobry, tylko pakuje mi się w środek zdania. Proszę, by poczekał - skończę z Panem, to się nim zajmę.
Pada pytanie "a to długo?"... Tak długo, jak długo obecny klient będzie wymagał pomocy. A ten stoi i dyskutuje, więc przepraszam pierwszego klienta i pytam, czy się nie pogniewa jak podejdę z tamtym na moment pod drabiny. Zgoda jest, więc lecę.

Dochodzimy do drabin. (F)acet gapi się na mnie, więc:
Ja- W czym mogę pomóc?
F- Tą drabinę chcę (pokazując na stojącą przed nim rzeczoną drabkę).
Ja- Proszę śmiało brać (z uśmiechem. Już wiedziałem o co chodzi).
F- CO?! TY MASZ MI JĄ DAĆ!!
Ja- (podając do ręki) Proszę.
F- CHYBA SOBIE JAJA ROBISZ!!! MOŻE MAM SAM JĄ DO KASY ZANIEŚĆ!?
Ja- Nie inaczej proszę pana (wciąż ze stoickim spokojem i uśmiechem).
F- TO SĄ JAKIEŚ KPINY!! JA TO ZGŁOSZĘ!!! JUŻ TU NIE PRACUJESZ!!

Przykład drugi:

Klient bierze sporo towaru (3 palety prawie wyszły), więc żeby nie musiał jeździć na dziesięć razy wózkiem, wywożę go (towar, nie klienta) paleciakiem na zewnątrz i nie tyle pomagam załadować na przyczepę, co sam go ładuję... I robi się człowiekowi jakoś tak smutno, bo ani dziękuję, ani do widzenia... Jak psa potraktować - zrobiłeś swoje to spie..... idź sobie. A ładowanie klientowi towaru nie jest naszym obowiązkiem....

Brico

Skomentuj (13) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 289 (301)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…