Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#76051

(PW) ·
| Do ulubionych
Mam Znajomego, który ma 60 na karku od paru lat, jest emerytowanym policjantem i palaczem. Podzielił się ze mną tą historią:

Czekał na autobus. Palił sobie przepisowe 25 m od przystanku. Nagle podjechała Straż miejska. Wysiada SM1 I SM2.
SM1 - Oj proszę pana, będzie mandat.(Bierze się za wypisywanie)
Z - A za co?
SM1 - Za palenie w miejscu publicznym.
Z - Jakim?
SM1 - Na przystanku autobusowym.
Z - Nie znajduję się na przystanku.
SM1 - Znajduje się pan na terenie przystanku. (Wręcza wypisany mandat)
Z - Pańskie dane?
SM1 - Nie ma pan prawa tego wiedzieć. Przyjmuje pan mandat?
Z - Nie. Dzwonię na policję.
SM1 - (pełny odwagi) A dzwoń pan.
SM2 - Nasze słowo przeciwko pańskiemu

Zadzwonił, po ok.3 minutach pojawił się radiowóz, którego wysiadł P.
P - O co chodzi?
Z - Witam pana. Emerytowany starszy aspirant XX YY zgłasza , że tych dwóch popełniło parę wykroczeń (miny jak na pogrzebie). Bezpodstawnie wypisali mi mandat, nie zapytali(przed tym) czy chcę go przyjąć i nie wylegitymowali się.
P - Oj panowie, będzie mandat.

I tak, ta zabawa kosztowała ich parę stówek. Niech żyje Policja!

Policja vs Straż Miejska

Skomentuj (20) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 395 (489)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…