Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#76148

(PW) ·
| Do ulubionych
Dom z ogródkiem - marzenie wielu.
Znajomi odziedziczyli takiż dom po wuju. Ochom i achom nie było końca, jak zawsze było jednak pewne "ale":
- Wuj był bardzo religijny?
- Bez przesady. Normalnie religijny - odrzekł znajomy.
- To skąd macie kapliczkę w ogrodzie?
- No postawił. Właśnie zastanawiamy się czy jej nie wykopać i nie przestawić bliżej ogrodzenia, bo tak w środku ogrodu to głupio - się chłop zakłopotał.
- No właśnie: bo ten ogród ma wgląd od ulicy, jak obsadzę to żywopłotem, żeby ludzie w głąb nie patrzyli to nie będę miała pół ogrodu- zwierzyła się jego szlachetna małżonka.
- A ona jest w kulcie?
- Ta, ludzie nam kwiaty pod ogrodzenie przynoszą, modlą się, procesje się zatrzymują...

Czyli dyskretne wyburzenie odpadało. Zresztą znajomi religijni ludzie są.

- A ona taka specyficzna...
- No tak jakby w stylu zakopiańskim... niby... - była to konkretnie rura fi50 zalana betonem, na niej trójkątna skrzynka pokryta blacha falistą z Maryjką w środku. Maryjce towarzyszyła lampka biurkowa oświetlająca ją od spodu. Prąd do lampki ciągnięty był z domu.
- Założyłam żarówkę ledową- dodała szlachetna małżonka kolegi.
Jakiś czas później, w ramach około budowlanych ploteczek z pewnym inż. weteranem licznych pozwoleń na budowę rozmowa zeszła na tą konkretną działkę i kapliczkę.
- A ten facet co to ją postawił to też był aparat!
- ?
- Chcieli mu pół działki odebrać w latach 70. pod drogę do nowego osiedla, ale postawił sobie kapliczkę i od razu sprawa padła. Opór społeczny, rozumie pani.
Acha :)

Skomentuj (29) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 306 (356)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…