Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#78076

(PW) ·
| Do ulubionych
Byliśmy z mężem na bardzo fajnym weselu - naprawdę, świetnie zorganizowane, pyszne jedzenie, cudny DJ i przepiękna para młoda. Jedyny zgrzyt, który się trafił, to... dzieci. A raczej ich rodzice.

Młodzi zapraszali bez zaznaczenia, czy z dziećmi, czy bez, więc sporo osób pojawiło się z małoletnimi. Skoro można, to ich wola. Problem był taki, że pogoda jest, jaka jest, a plac zabaw sali był na dworze - więc dzieci zostały uwięzione z dorosłymi na sali. Dodatkowo impreza bez noclegów - tak się złożyło, że niemal wszyscy goście mieszkają kilkanaście-kilkadziesiąt kilometrów dookoła, a nieliczni dalsi nocować mieli w domach świeżo upieczonych teściów. Początkowo no problemo, ale.

Godzina 20 - niemowlęta zaczynają mieć dość. Hałas i ogólne zamieszanie chyba im nie służą. Część rodziców się zmywa, dwie pary zostają.

Godzina 22. Na oko 10-letnia dziewczynka z miną "proszę, zabijcie mnie" robi już kolejne kółko wokół stołów z wózkiem ze swoim niemowlęcym rodzeństwem. Chodzi tak jakieś 20 minut, żeby uspokoić dzieciaka, który zwyczajnie płacze, bo nie może spać i pewnie jest zmęczony. Gdzie rodzice? Na parkiecie.

Godzina 23. Dzieci się wykruszają, odwożone do domów. Dziesięciolatka drzemie na krześle, wózek z niemowlakiem stoi obok, stół pusty. Rodzice - na parkiecie. Drugie niemowlę, którym zajmowali się rodzice, znika - ojciec bawi się przy kolejnym toaście, matka zabiera je do samochodu, żeby zasnęło. Dwóch chłopaczków (na oko 7-9 lat) świetnie bawi się samopas na parkiecie.

Godzina 1 w nocy - Dziesięciolatka i niemowlak litościwie zostali zabrani do domu. Wróciło drugie niemowlę - wózek został postawiony u szczytu długiego stołu, obok stołu młodych. Problem? Stół do połowy pusty, wózek stoi sam, przechodząc obok z herbatą widzę, że dziecko płacze w hałasie. Rodziców nie zlokalizowałam.

Godzina 2.30, zbieramy się do domu, kareta już czeka. Sala ogólnie pustoszeje. Dwóch wspomnianych wcześniej chłopaczków już się dosłownie pokłada ze zmęczenia (co ciekawe, nadal na parkiecie). Wózek z niemowlęciem nadal stoi. Rodzice wznoszą kolejny toast.

Mam wrażenie, że te dzieciaki nie polubią wesel.

Skomentuj (40) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 220 (248)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…