Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#78488

(PW) ·
| Do ulubionych
W sierpniu 2016 kupiłem tablet Lenovo Miix 300 i nic nie zapowiadało, aby to był początek moich kłopotów…

Po pół roku okazjonalnego użytkowania odkryłem pęknięcie tuż nad zawiasem. Tablet nigdy mi nie upadł, więc poszedłem do sklepu w celu wyjaśnienia sprawy.

Przemiła obsługa pomogła w wypełnianiu stosu dokumentów reklamacyjnych, a po tygodniu otrzymałem informację, że uszkodzenie mechaniczne nie powstało w wyniku wady fabrycznej. Lekko zaskoczony tą odpowiedzią, skontaktowałem się bezpośrednio z Lenovo, bo w końcu to ich sprzęt i powinno im zależeć na zadowoleniu użytkowników.

Konsultant szybko do mnie zadzwonił i zapewnił, że postara się pomóc w sprawie. Po kilku rozmowach umówił kuriera, który miał przewieźć tablet do serwisu w celu ponownego sprawdzenia, kto jest winny uszkodzenia. Niestety parę razy rozminąłem się z kurierem, więc do serwisu tablet trafił prawie tydzień po planowanej dacie.

W tym miejscu trzeba powiedzieć, że albo CTDI (autoryzowany serwis Lenovo) potraktował sprawę priorytetowo, albo ktoś totalnie olał sprawę. Dlaczego? Ponieważ już następnego dnia konsultant przesłał mi wiadomość (dobre wieści przekazywał telefonicznie), że sprzęt jest zgodny ze standardami i czy zgadzam się z wyceną naprawy.

Tu nastąpiła moja stanowcza odpowiedź: „Nie zgadzam się, przyślijcie sprzęt z dokumentami potwierdzającymi wykonanie testów, które obiecaliście zrobić."

Co wywołało moją złość, poza ekspresową diagnozą? Koszt naprawy to 1400 PLN przy sprzęcie za 700 PLN.

Podobno to przez konieczność sprowadzenia oryginalnych części, jednak średnio rozgarnięta małpa zauważy, że taniej byłoby kupić nowy tablet i użyć go jako dawcy, niż sprowadzać jeden kawałek szkła.

Dalej nastąpiła jedynie bezowocna wymiana zdań z konsultantem, który odpowiadał jedynie na co piątą wiadomość, o ile w ogóle zaszczycił mnie odpowiedzią. Zazwyczaj kopiował informację, że wszystkie dokumenty zostały dostarczone razem z urządzeniem. Niestety, z urządzeniem przesłano jedynie kosztorys i informację, czemu nie wykonano naprawy.

Trochę późno, ale skonsultowałem się z Rzecznikiem Praw Konsumenta i, uzbrojony w nową wiedzę, poszedłem ponownie do sprzedawcy. Niestety, efekt był zgodny z oczekiwaniami: odrzucamy reklamację, ponieważ serwis napisał, że to uszkodzenie mechaniczne.

Pan przyjmujący reklamację powiedział mi, że nigdy by nie kupił podobnego sprzętu, ponieważ notorycznie się psują i trafiają na reklamację, która jest odrzucana na podstawie opinii serwisu. Lenovo z kolei twierdzi, że mój przypadek jest pierwszy i uważa sprawę za zamkniętą. Tylko tabletu szkoda, bo przez ostatnie 4 miesiące był w podróży lub czekał w sklepie, nawet na tydzień w domu nie został.

Na koniec pozostaje mi tylko ostrzec Was: uważnie dobierajcie produkty Lenovo oraz gwarancję do nich, ponieważ jeśli coś się stanie, Lenovo przestanie odpowiadać na wiadomości, chyba że zapłacicie za naprawę tyle, ile był wart nowy sprzęt lub więcej.

Media Markt Lenovo

Skomentuj (23) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 206 (226)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…