Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#78674

(PW) ·
| Do ulubionych
Długo się zastanawiałam się czy o tym pisać, ale weekendowy grill w gronie znajomych przeważył. Temat podwójnie kontrowersyjny bo nie dość, że pracownica w ciąży, to na dodatek kobieta w wojsku.

Pani trafiła na jednostkę po studiach oficerskich, a więc do odpracowania do emerytury miała 10 lat. Popracowała 8 miesięcy i zaszła w ciążę. Od razu L4 i w pracy pojawiła się z powrotem dopiero po rocznym macierzyńskim. Po 2 miesiącach dostała awans. Po następnych 4 miesiącach znowu L4. Niedawno urodziła. W międzyczasie dostała następny awans (nawet nie pojawiając się z tej okazji w pracy). Oczywiście wraca dopiero po macierzyńskim, albo jeszcze później, bo nazbierało jej się nie wykorzystanego urlopu. Łatwo policzyć, że w ciągu prawie 5 lat pracy, faktycznie spędziła w niej niecałe 1,5 roku. Na wspomnianym grillu chwaliła się jak świetnie potrafi wykorzystać system. A także tym, że jak tylko wróci do pracy, zacznie starania o trzecie. Ciekawe, czy dostanie kolejny awans...

Gdyby, komuś się wydawało, że w wojsku natychmiastowe zwolnienie lekarskie z okazji ciąży było konieczne ze względu na wysiłek fizyczny, to Pani jest na stanowisku typowo biurowym, polegającym głównie na wypełnianiu dokumentów i telefonowaniu.

W sumie nie wiem, czy bardziej piekielna jest ta Pani, czy instytucja, która nagradza awansem pracownika, którego ma właściwie tylko na papierze.

Skomentuj (27) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 201 (217)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…