Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#79634

(PW) ·
| Do ulubionych
Czytając historię #79630, przypomniałam sobie wizytę na pokazie wojskowym. W sumie było to takie pomieszanie z poplątaniem, na środku placyk, gdzie prezentowano różne historyczne bronie i formacje wojskowe, a dookoła trochę stoisk z wystawami lub kramów z demobilem.

Było tam też stoisko, gdzie na kawałku ogrodzonego placu można było strzelić parę razy z łuku. Zrobiłam swoje, Chłop pstryknął parę fotek dla potomności i też poszedł postrzelać. Stoję z boku obok stojaka z łukami, poza zasięgiem strzał i pstrykam.

Nagle na chama przepchnął się obok mnie jakiś burak, porwał odłożony do stojaka łuk, przelazł mi przed aparatem, wyjął instruktorowi strzałę z kołczanu i zaczął się wydurniać. Machnął strzałą parę razy, włażąc mi w kadr i omal nie wydłubując oka, po czym próbował strzelać przed siebie. Na szczęście udało się debila powstrzymać, ale co się strachu i nerwów najadłam, to moje.

A chama widziałam potem jeszcze dwa razy - najpierw wyrzucił tackę po jedzeniu obok kosza (trafić do środka to trudne zadanie ;)), a potem oddającego mocz obok toi toi'a...

P.S. Instruktor nie był sam, inni członkowie drużyny natychmiast zerwali się, żeby chama uspokajać, ale troszkę im zeszło.

Festyny i debile

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 88 (96)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…