Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#80388

(PW) ·
| Do ulubionych
Ostatnio naczytałam się tu sporo historii związanych z bierzmowaniem i przypomniała mi się sytuacja sprzed około 2 lat.

Rzecz działa się w polskim kościele w Anglii. Razem z narzeczonym przyszliśmy na mszę i usiedliśmy jak zwykle w ławce na samym końcu kościoła, tuż przy wyjściu. Jakiś czas po rozpoczęciu mszy zaczęła się schodzić młodzież (głównie dziewczyny), na oko 16-letnia, czyli zapewne do bierzmowania. Jednak zamiast brać udział we mszy, dziewczyny rozsiadły się wygodnie na klęczniku i tak przegadały całą godzinę. Kompletnie ignorowały wszystko co się wokół nich działo - nie powiedziały żadnej wspólnej modlitwy, ani razu nie uklękły, a ich głośne rozmowy przeszkadzały wszystkim dookoła.

Ponieważ nie chcieliśmy robić zamieszania w trakcie mszy, po wszystkim poszliśmy do księdza, aby mu o tym powiedzieć.
W kancelarii zastaliśmy już kobietę z nastoletnią córką, która przyszła porozmawiać z księdzem w podobnej sprawie. Okazało się, że 'koleżanki' z grupy do bierzmowania dręczyły jej córkę do tego stopnia, że ta nie chciała już dłużej brać udziału w zajęciach. Kobieta nie chciała jednak podać żadnych nazwisk, z obawy przed zemstą na córce, więc ksiądz nie mógł wyciągnąć konsekwencji wobec konkretnych osób.

W następną niedzielę jedynie ogłosił, że od tej pory młodzież do bierzmowania ma siedzieć w pierwszych ławkach.
Przeraża mnie to, że taką młodzież dopuszcza się do bierzmowania...

kościół

Skomentuj (32) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 150 (208)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…