Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#81289

(PW) ·
| Do ulubionych
Jakiś czas temu znajoma dostała wezwanie do zapłacenia zaległego OC. No każdemu może się zdarzyć zapomnieć, ale w tym przypadku było to "trochę" dziwne, bo znajoma... nie ma i nie miała nigdy samochodu.

Dzwonię do firmy ubezpieczeniowej. Okazało się, że mają kopię umowy sprzedaży tegoż samochodu, i że ona kupiła go w grudniu 2016 r.

Poprosiłem o przesłanie mi skanu tej umowy - przesłali.

Pierwsza piekielność - osoba trzecia (czyli ja) bez żadnych umocowań prawnych dowiaduje się wszystkiego z firmy ubezpieczeniowej i jeszcze dostaje kopię dokumentów.

Przeglądamy umowę - tak, jej dane, ale podpis nie jej. No i w umowie dane starego dowodu osobistego, który zgubiła na początku 2016 r.

Poszło zgłoszenie do prokuratury. Do firmy ubezpieczeniowej wyjaśnienie plus kopia potwierdzenia, że prokuratura przyjęła zgłoszenie. Ubezpieczyciel stwierdza, że ok, w takim razie sprawa wyjaśniona. I tu nasz błąd, że nie żądaliśmy potwierdzenia na piśmie (rozmowa telefoniczna + maile).

Przychodzi wezwanie na przesłuchanie w komisariacie. Znajoma tylko potwierdziła to wszystko, co było w zgłoszeniu do prokuratury. Pan policjant bardzo miły, ale zbłaźnił się totalnie, informując znajomą, żeby nic się nie martwiła i nie bała się, że jakieś osoby przesłuchiwane w związku ze sprawą dostaną jakieś jej dane osobowe. Na co koleżanka: "ale przecież oni mają mój dowód osobisty”.

Po dwóch miesiącach przychodzi informacja o umorzeniu postępowania w związku z niewykryciem sprawcy.

Po pół roku przychodzi nakaz zapłaty. Ubezpieczyciel dalej chciał kasę. Poszedł sprzeciw do nakazu. Ubezpieczyciel w odpowiedzi na sprzeciw domagał się, żeby znajoma udowodniła (wynajmując grafologa), że to nie jej podpis. Podnosił, że nie mają informacji, czy został przesłuchany świadek i jeszcze inne rzeczy. Sąd w całości podtrzymał sprzeciw i wysłał powód na drzewo. Czekamy teraz na to, czy złożą odwołanie.

Pierwszą piekielność wymieniłem - tak są chronione nasze dane osobowe.

Druga, zdecydowanie większa piekielność - wykorzystanie danych osobowych prawdziwej osoby w celu sporządzenia fałszywej umowy. I udowadniaj teraz biedaku, że nie jesteś wielbłądem…

P.S. Całości problemów dopełnia fakt, że znajoma wyjechała na początku 2017 r. praktycznie na stałe za granicę.

samochód ubezpieczenie OC nakaz zapłaty

Skomentuj (39) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 92 (112)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…