Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#81580

(PW) ·
| Do ulubionych
Sytuacja miała miejsce w mojej dawnej szkole i dotyczy nauczycielki chemii.

Istotnym dla historii jest, że kobieta ta nie mieszkała w miejscowości, w której znajdowała się szkoła oraz opiekowała się osobą, z którą trzeba spędzać czas 24/7.
W związku z taką sytuacją poprosiła, żeby wszystkie lekcje jakie miała prowadzić odbywały się w dwa dni. Dyrektor się zgodził, sytuacja taka trwała kilka lat. Wszyscy byli zadowoleni... Do czasu zmiany dyrektora.

Nowy dyrektor ułożył/kazał ułożyć plan tak, żeby lekcje chemii odbywały się w ciągu pięciu dni po dwie - trzy godziny dziennie. Nauczycielka poszła do niego i poprosiła o zmianę, jednak się nie zgodził. Nie mając większego wyboru, złożyła wypowiedzenie.

Szukano zastępstwa i dość szybko je znaleziono. Nowa nauczycielka również nie mieszkała w mieście, w którym znajdowała się szkoła i nie byłaby w stanie przyjeżdżać codziennie, szczególnie że uczyła jeszcze w innej szkole.

Dyrektor postawiony przed takimi faktami... zmienił plan tak, że wszystkie lekcje chemii odbywały się w ciągu dwóch dni.

dyrektor

Skomentuj (4) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 236 (238)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…