Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#81594

(PW) ·
| Do ulubionych
Pociągiem nie jechałem już dobre kilka lat, pomimo, że lubię ten środek transportu. Rozkład w internecie; w teorii XXI wiek i wszystko śmiga. Jechałem po samochód, brak bezpośredniego połączenia do stolicy, no trudno. Urywam się z pracy 10 minut wcześniej, wpadam na dworzec i dowiaduję się, że przesiadka wcale nie jest konieczna, bo pociąg do Warszawy może jeszcze stoi przy peronie (planowy odjazd 5 minut wcześniej).

Otóż nie, właśnie odjechał, w internecie rozkład go nie uwzględniał, ponad 2 godziny dłuższa podróż bo tak. Inny dzień, planuję podróż. Zrobiłem sobie screen z rozkładu, żeby nie szukać kilka razy (nauczony doświadczeniem weryfikowałem). Podróż za dwa dni, miałem upatrzone fajne połączenie, tylko siadać i jechać.

Dzień przed wyjazdem sprawdzam raz jeszcze i nie ma. Kurcze, przywidziało mi się? Otwieram screen rozkładu, no zniknął. Dzień przed, wyparował z rozkładu.

Sytuacja trzecia; dojechałem szczęśliwie do celu, bilet ważny do końca dnia uprawnia do powrotu dowolnym pociągiem regio. Standardowo zdjęcie rozkładu ze ściany (pokrywającego się z internetowym). Wybrałem ostatni pociąg danego dnia. Kilka godzin do powrotu, sprawdzam w telefonie, zgadza się. # godziny do powrotu, sprawdzam ponownie-zgadza się. Godzina do powrotu, kolejny raz sprawdzam i zonk. Pociąg ma inną godzinę odjazdu. 10 minut wcześniej. Z wywieszonym jęzorem wpadam na stację i znowu klnę PKP. Cóż, nie mam zdrowia na podróżowanie pociągami.

kolej

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 117 (179)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…