Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
zarchiwizowany
Czuję się w obowiązku poinformować, że ukonstytuował się, jeszcze nieoficjalnie ale myślę, ze to już niedługo, nowy typ pojazdu uprzywilejowanego w ruchu drogowym. Wszyscy znamy już zasadę, że BolidMłodzieżyWiejskiej i Czterozerówka są zwolnione z używania kierunkowskazów i mają pierwszeństwo wyjazdu z ulicy podporządkowanej. Takich niepisanych, a zwłaszcza lokalnych pojazdów uprzywilejowanych jest wiele, jak choćby fakt, że kierowcy jeżdżący pod prąd na jednokierunkowej mogą być tylko z Rudy Śląskiej, a ci z Bielska Białej mogą skręcać w lewo z prawoskrętu i odwrotnie.*

Ale do sedna.

Jeżdżąc często po pograniczu Śląska i Małopolski, zauważyłem pewien niezwykły typ pojazdu - PCS. Śpiesząc z rozwinięciem skrótu: Pancerne Czerwone Seicento. Tak, tak moi drodzy! Takie samo jak to, które swojego czasu próbowało zniszczyć limuzynę Pani Broszki.
I co ciekawe, PCS króluje głównie w mieście słynącym z "instalacji" do których postawienia i użytkowania tak niechętnie przyznają się nasi sąsiedzi zza zachodniej granicy. PCS to pojazd absolutnie uprzywilejowany w ruchu drogowym, sama jego obecność winna wywoływać w pozostałych kierowcach instynktowną chęć utworzenia korytarza do wolnego przejazdu, choćby i kosztem wjechania na chodnik, trawnik, czy inny samochód. A co!? Won hołoto z drogi, bo jedzie król szos, pogromca systemu! I nie jest to bynajmniej jeden samochód i tym bardziej nie twierdze, że to TO sławetne seicento z wypadku, gdyż udało mi się kiedyś takowych naliczyć cztery na przestrzeni 2 km.
I tak oto narodziła się nowa, świecka, choć jeszcze bardzo lokalna tradycja - gówniarzeria w sześćsetkach spod znaku Fatalnej Imitacji Auta Turystycznego, wbijająca się na chama na rondach, przejeżdżająca na czerwonym i mająca w nosie jakiekolwiek znaki drogowe.

Więc jeśli przyjdzie Wam odwiedzić miasto nad Sołą, to pamiętajcie: noga nad hamulcem, zez rozbieżny ogarniający wszystkie lusterka naraz i jedna, naczelna zasada - PCS się nie zatrzymuje, nigdy!

* Jeśli należysz do któregoś z wymienionych typów, a opisana przeze mnie reguła do Ciebie się nie odnosi, to absolutnie nie musisz czuć się obrażany(a), jeśli się zgadza i należysz do tych "wyjątkowych kierowców", to proszę bardzo, czuj się. Nawet bardzo.

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -3 (27)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…