Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#82341

(PW) ·
| Do ulubionych
Budowlańcy i alkohol.

Kilkanaście lat temu pewna firma budowała nowy zakład. Prace zbliżały się do końca, budowlańców było jeszcze dobrze ponad 100, wszyscy z umową o pracę, wiadomo było że ciężko będzie dać wypowiedzenia, bo znaczna część pójdzie na chorobowe - robili już tak wcześniej przy reorganizacji firmy i zwalnianiu części z nich.

Co wymyślili w firmie?
Niespodziewaną wizytę działu kadr i kierownika na placu budowy. Tak koło południa. Z alkomatem.
Przyjechali, poprosili o listę obecności i zaprosili wszystkich na kontrolę trzeźwości. Wśród pracowników wybuchła panika, część uciekała przez ogrodzenie. Tym, którzy byli nietrzeźwi, ale nie uciekli, dano możliwość złożenia wypowiedzenia ze skutkiem natychmiastowym, za porozumieniem stron. Ci pracownicy, którzy rano podpisali listę obecności, a nie było ich podczas kontroli, dostali dyscyplinarki. Łącznie pozbyto się około 2/3 budowlańców.

Kto był bardziej piekielny? Podpici budowlańcy czy firma?

Skomentuj (37) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 184 (204)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…