Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#82365

(PW) ·
| Do ulubionych
Zainspirowana wczorajszymi warsztatami "Pozytywna seksualność" oraz apelem na stronie blog-ojciec.

Nie zrozumiem, dlaczego obcy ludzie roszczą sobie prawo do zaczepiania i dotykania obcych dzieci.
Sama bywam świadkiem sytuacji, kiedy matka jedzie z dzieckiem w wózku i jakaś obca, najczęściej starsza, kobieta pcha łapy do tego dziecka. Albo obcy facet o aparycji pijaczka zagaduje do dziecka, mimo że ono się krzywi i odsuwa. Matka albo nie reaguje, albo mówi coś w stylu "nie wstydź się". A próby reakcji spotykają się z objazdem przez matkę, bo "ona wie jak wychowywać swoje dziecko".

Ostatnio widziałam na własne oczy, jak OBCA starsza kobieta zaczepiała dziecko siedzące przypięte pasami w spacerówce, matka zareagowała dopiero jak baba chciała wziąć dziecko na ręce mimo tych pasów.
Nie rozumiem, co ci ludzie mają w głowie. Czy dziecko jest dobrem narodowym, którego może sobie dotykać, obmacywać i brać na ręce każdy obcy człowiek, któremu przyjdzie ochota?
A potem lament, że dziecko zniknęło, że poszło z obcym, że padło ofiarą pedofila albo nie zareagowało, jak ktoś się przy nim masturbował - bo nie uczymy go, że ma prawo do dowolnego dysponowania własnym ciałem, także do wyrażania sprzeciwu wobec dotykania przez obcych lub bycia całowanym przez ciocię/wujka.

Leczy mnie też głaskanie i dotykanie znienacka brzucha ciężarnej, "bo to na szczęście". Aż chce mi się taką macantkę złapać za pierś - bo co? Przecież robię to samo- naruszam granice osobiste, jakoś pani nie ma z tym problemu wobec obcej ciężarnej.

dotykanie_cudzych_dzieci obcy_ludzie

Skomentuj (40) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 158 (204)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…