Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#82439

~Keiko ·
| Do ulubionych
O tym, jaką złą mamą jestem.
Pracowałam kiedyś w firmie wynajmującej apartamenty- na dzień, dwa, dłużej. Praca wypadała też w weekendy, ale płacili podwójnie więc każdy się garnął. Czasem byłam na recepcji, czasem sprzątałam nasze apartamenty. Mój mąż jest kierowca ciężarówki, czasem w weekendy niestety go nie ma. Ale szefostwo i ekipa kochana, wiec bez problemu na te 4-5 godz. brałam mojego 9-cio latka ze sobą do pracy. O ile gdy byłam na recepcji to po prostu czytał koło mnie, grał/ zwiedzał internet, inaczej było gdy szłam sprzątać mieszkania.

Zawarliśmy układ na mocy, którego moje dziecię: opróżniało kosze na śmieci, ściągało pościel, zakładało poduszki, wymieniało ręczniki na świeże i donosiło kosmetyki i zestawy do parzenia kawy lub herbaty.
Całość zajmowała mu max 15 min. potem siedział na sofie czekając aż skończę. Za swoją pomoc dostawał 5 zł od mieszkania - więc na godzinę miał niezłą stawkę. :)
Opowiadam właśnie o tym w nowej pracy, gdyż moje dziecko żałuje ,że teraz nie może ze mną chodzić i parę złotych przydłubać.

I co się dowiedziałam? Jestem podłą matką wykorzystującą małoletnie dziecko. Jak mogę zabierać mu dzieciństwo(?). I kilka podobnych zdań z ust matki, której 12 latka nie umie zrobić sobie kanapek, bo nie obsługuje noża....my właśnie uczymy się gotować zupy a kanapki młody robi sobie sam od chyba 2 lat.

Naprawdę to źle, że mój syn zdaje sobie sprawę, że pieniążki nie rodzi bankomat i trzeba je zarobić?
Źle, że moje dziecko nauczyło się i pomagać w domu?

Naprawdę nie ogarniam, co robię źle.

hotelarstwo

Skomentuj (27) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 274 (300)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…