Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#82666

(PW) ·
| Do ulubionych
Jestem w trakcie kursu na prawo jazdy, dzisiaj miałam szóste zajęcia praktyczne. Wiem, sama czasem bywam piekielna dla innych użytkowników dróg, ale dopiero się uczę.

Dzisiaj jechałam sobie spokojnie jakąś małą uliczką, dojeżdżałam do skrzyżowania w kształcie litery T z zamiarem skrętu w prawo (jechałam "nóżką") i miałam pierwszeństwo. Jak już wjechałam przednimi kołami na skrzyżowanie to zobaczyłam, że z lewej strony bardzo szybko zbliża się samochód i nie wygląda jakby miał hamować. No więc noga na hamulec i kierownica mocno w prawo (silnik oczywiście zgasł), serce mi wali, bo już widziałam jak we mnie wjeżdża, ale instruktor mówi "jedziemy".

Jakoś pojechałam, zaraz było kolejne skrzyżowanie, tym razem ze światłami, ale miałam zielone. Pojechałam na wprost, pan szaleniec cały czas z pół metra za mną. Jak tylko minęłam skrzyżowanie to wyprzedził mnie na podwójnej ciągłej i pochwalił się, że ma środkowy palec...

Oby mu odpadł...

Skrzyzowanie nauka_jazdy

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 150 (178)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…