Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#82726

(PW) ·
| Do ulubionych
Ponad rok temu brałam udział w projekcie unijnym oferującym różnorakie kursy. Projekt był koordynowany przez 2 fundacje (dla uproszczenia F1 i F2). Po kursie gwarantowano nam staż.
Niektóre kwiatki:

- Po zgłoszeniu się do F1 zostałam wysłana na szkolenie do F2, poprzedzone rozmową kwalifikacyjną. Miałam mieć gwarantowane miejsce na kursie, jednak po rozmowie dostałam maila kopiuj-wklej, że się jednak nie dostałam, zachowają moje cv - blabla. Koordynatorka z F1 stwierdziła, że to pomyłka.

- Na warsztatach poprzedzających kurs, udostępniono nam bufet z kawą, herbatą, były nawet ciastka i obiady. Pierwszego dnia kursu wieczorem otrzymaliśmy reprymendę od pani z F2, że jakim prawem zużywamy herbatę i kawę, przecież to nie dla nas...

- Po kursie otrzymaliśmy certyfikaty, jednak bez jakichkolwiek podpisów, pieczątek potwierdzających cokolwiek z F1 i F2 (można powiedzieć, pomyłka, ale i w identycznej sytuacji było 15 osób i każda z nich musiała podpisem potwierdzić odbiór tego certyfikatu).

- Miał być staż, pani z F1 zapewniała, że maksymalnie do początku lipca - zeszłego roku. Stażu nie widziałam do dziś. Niektóre osoby z grupy dostały propozycję odbycia stażu na stanowisku nie mającym nic wspólnego z kursem
- pani koordynatorka wysłała cv wszystkich 15 osób do jednej z firm, w której pracowała jej znajoma - na rozmowie mieliśmy mówić, że jesteśmy przez tę znajomą poleceni (nawet nie wiedzieliśmy, jak dziewczyna wygląda). Firma ma taką politykę, że za polecenie znajomego wypłaca 1000zł, jeśli osoba utrzyma się określony czas w firmie, kolejne 3000zł za osobę. Pani z F1 utrzymywała, że "nie o pieniądze tu chodzi", tylko by nas umieścić w prestiżowej firmie.

- Tu już złożyliśmy skargę do Urzędu Marszałkowskiego, który dysponował pieniędzmi na projekt, jednak nie stwierdzono uchybień.

- Niedawno z F2 odezwali się z możliwością przystąpienia do prestiżowego egzaminu, niezwiązanego z moim kursem, ale wysyłali materiały - pomyślałam - co mi tam. 3 razy zmieniany termin egzaminu, na który zaproszenie dostał również kolega. Kolega ów otrzymywał od F2 informację, że termin, na który byłam zapisana ja, nie istnieje.

- W końcu wypisałam się z tej całej farsy. Dziś miał odbyć się egzamin, dzwoni do mnie babeczka z F2 z pytaniem, czemu nie przyszłam. Oczywiście nikt z F1, gdzie składałam rezygnację, jej nie powiadomił.
Projekt ma coraz to nowsze edycje, polegające chyba tylko na wyciąganiu kasy z Unii...

projekty_unijne fundacje chaos

Skomentuj (7) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 97 (123)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…