Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Sporo osób ma jakieś fobie. Jedni boją się ciasnych pomieszczeń, inni pająków i tak dalej.
Ja natomiast panicznie boję się luźno biegających psów, których nie znam. Kocham wszystkie zwierzęta i lubię psy, ale tylko i wyłącznie kiedy właściciel czworonoga mnie z nim "zapozna".

Historia właściwa.
Idąc na busa do pracy przechodzę codziennie przez "park"(?) między blokami. Ot zwykły kawał nieużytków, obrośnięty trawą. Z daleka widzę dwie starsze "paniusie", obie z pieskami. Pieski puszczone samopas, bez kagańców. Niestety nie miałem już na tyle czasu żeby zmienić swoją trasę, bo następnego busa miałbym zbyt późno przez co spóźniłbym się do pracy. Więc niewiele myśląc idę jak najbardziej "zewnętrzną" stroną parku, zaraz przy samym płocie oddzielającym go od terenów prywatnych, z nadzieją że psy są na tyle ułożone, że po prostu nie zwrócą na mnie uwagi. Błąd! Mały czarny kundel zaczyna biec w moją stronę szczerząc kły i warczy.
Co na to właścicielka?
Wrzeszczy do mnie z odległości 10 - 20 metrów "niech się pan nie boi, to szczeniak malutki jest, bawić się chce!"

Ludzie zrozumcie - kiedyś waszym pupilom, albo wam stanie się krzywda jeżeli nie weźmiecie odpowiedzialności za swoje zwierzęta. Bo w tej sytuacji nie myślałem o niczym innym jak tylko o tym żeby unieszkodliwić to zwierzę, w jakikolwiek sposób. I nie ma tutaj wytłumaczenia, że "szczeniak" czy "on chce się pobawić". Kiedy biegnie do mnie obcy pies to wyłącza u mnie myślenie, działają wtedy tylko odruchy. A nauczony doświadczeniem wiem, że najlepszym odruchem jest złapać cokolwiek twardego i/lub ciężkiego i zacząć się bronić.

Dzisiaj na szczęście skończyło się tylko na moim zdartym gardle (wyraziłem swoje niezadowolenie z zaistniałej sytuacji używając nad wyraz wulgarnego słownictwa) oraz uszkodzonej torbie na laptopa. Ale następnym razem...

Na sam koniec apel do was drodzy użytkownicy Piekielnych - nie hejtujcie. Zrozumcie i przekażcie innym, że są na tym świecie ludzie, którzy mogą panicznie się bać waszych pupili. Bo kiedyś dojdzie do kolejnej tragedii...

Kielce

Skomentuj (47) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 134 (170)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…