Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#82782

(PW) ·
| Do ulubionych
Praktyki, przerwa.
Zauważyłam niedawno w pobliżu bar, jedzenie bardzo dobre, więc chodzę tam na obiad codziennie.
Podczas wykonywania pracy nie mogę używać prywatnego telefonu, jest to jeden z głównych warunków. Nie przeszkadza mi to.

Wpadam dzisiaj do baru na ruskie z okrasą, siadam przy stoliku dwuosobowym na uboczu, a że przerwa, to wyciągam telefon, odczytuję sms i inne pierdoły - no i jem. Ludzi zasadniczo mało. Poza mną dwie osoby już przy stolikach.
Do baru przychodzi [k]obieta. Patrzy najpierw na menu, a potem jej wzrok zatrzymał się na mnie.

k - NOŻ JA P... KUR... CZY WY NAWET PRZY ŻARCIU MUSICIE MIEĆ TE TELEFONY??! SZTUKA KONWERSACJI JUŻ ZANIKA!! SIANO W GŁOWIE MACIE!

[P]an ze stolika obok:

P - Czyli według pani, dziewczyna ma z pierogami rozmawiać?

Ja z panienką nawet nie zamierzałam polemizować. Ot, dalej sobie jadłam i gapiłam się w telefon, marząc o powrocie do domu i pójściu spać. Kwestię jej "sztuki konwersacji" również przemilczałam...

W zasadzie to było bardziej dziwne niż piekielne.
O dziwo nie była to starsza kobieta, dałabym jej z 25 lat, czyli niewiele więcej niż ja mam.
Przecież nie wyrządzam innej osobie krzywdy przez to, że jedząc samotnie obiad przeglądam wiadomości w telefonie. I chyba nie jestem aż tak gruba, żeby zwracać się do mnie w liczbie mnogiej :D

bar wtf

Skomentuj (24) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 180 (216)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…