Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#83023

(PW) ·
| Do ulubionych
Sporo jeżdżę, więc równie sporo już na drogach widziałem.

Dzisiaj jednak lekko się zdziwiłem, kiedy z przeciwka nadjechało BMW X3 (pierwszej generacji, bodajże E83), które - co istotne dla historii - waży, zależnie od wersji silnikowej, od ok. 1600 do 2000 kg. Rzeczone BMW ciągnęło przyczepę i tu mała dygresja: zgodnie z przepisami samochód osobowy może ciągnąć nie więcej niż sam waży (to jest przepis bezwzględny) i nie więcej niż widnieje w polu O2 dowodu rejestracyjnego.

To BMW, które spotkałem na drodze, ciągnęło przyczepę lawetę tzw. "na busa", czyli dość sporą, która sama waży ok. 900-1000 kg, a na niej - uwaga - tzw. busa plandekowego Iveco Daily na bliźniaku, z windą załadowczą. Taki pojazd waży ok. 3350-3500 kg (warto zajrzeć na stronę ITD - tam są opisane liczne przypadki tych pojazdów o technicznej masie dopuszczalnej 6,5 tony, zarejestrowanych na 3500 kg - bo bez tachografu i opłat - które legalnej ładowności - czyli masy dopuszczalnej minus masy własnej - mają po 50-100 kg).

Wracając do BW: kierowca za niespełna dwutonowym autem ciągnął, lekko licząc, 4,3 tony, czyli ponad dwa razy wagę auta ciągnącego.
Chyba każdy kierowca, a tym bardziej taki, który kiedykolwiek jeździł z przyczepą, potrafi sobie wyobrazić, jak taki zestaw zachowa się przy gwałtownym hamowaniu - tym bardziej na łuku (hamulec najazdowy przyczepy działa z lekkim opóźnieniem, więc przyczepa przez ułamek sekundy pcha auto - czasem ten ułamek sekundy wystarcza, żeby wybić auto z toru jazdy).

Już pomijam, że holująca przyczepę "beemka" ma niecałe 1.9 m szerokości, a ładunek ponad 2,2 m - zatem kierowca w lusterkach nie widzi NIC. Wiezione Iveco było w zabudowie plandekowej, dość wysokiej - wizualnie było to coś w rodzaju stodoły doczepionej do malucha.

Zanim zminusujecie, wyobraźcie sobie niebezpieczną sytuację na drodze, kiedy taki zestaw przy próbie hamowania "składa się" i bezwładnie pędzi na wasze auto, bo przy tej proporcji mas i gabarytów jego kierowca nie ma żadnych szans zapanowania nad sytuacją.
Niech żyje odpowiedzialność.

Skomentuj (27) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 238 (244)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…