Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#83060

~arrivederci1410 ·
| Do ulubionych
Stoję sobie na przejściu dla pieszych. Jest długo czerwone, więc czekam sobie spokojnie. Widzę, że z naprzeciwka idzie jakaś kobieta i czeka. Patrzę sobie w niebo, na sąsiednie bloki, czekam. W sumie nic nie jedzie, można by przejść, ale czekam na zielone. Czuję na sobie wzrok tej kobiety, nie jest to dla mnie komfortowe.

Po chwili widzę, że pali się zielone, więc w końcu idę. Ufff. A co na to pani, z którą się mijam?

"Patrzcie ją, idzie taka, słuchawki na uszach, okularki na nosie, ślepa i głucha, nie widzi, że jest zielone? Światła mają poczekać?".

Dopiero po chwili dotarło do mnie, że to było do mnie. No więc, już trochę poniewczasie, pytam: "a co ci do tego, kobieto?".

Normalnie patologia w czystej postaci. Idziesz sobie legalnie na zielonym, nikogo nie zaczepiasz i słyszysz coś takiego.

Wiele rzeczy w życiu widziałam, ale czegoś takiego jeszcze nie.

Lublin Czechów Elsnera

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 50 (146)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…