Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#83101

(PW) ·
| Do ulubionych
Udzielam korepetycji z języka angielskiego.
W zeszłym roku przychodziła do mnie dziewczynka Z 5 klasy, inteligentna i zawzięta, chciała mieć na koniec roku 5. Uczyła ją moja koleżanka i nie miała nic przeciwko, że młoda przychodzi do mnie się podszkolić, wręcz podziwiała jej postępy. Pracowałyśmy ciężko przez cały rok, młoda dostawała praktycznie tylko 4 i 5, jeśli zdarzyła się słabsza ocena, to natychmiast ją poprawiała. Byłam i jestem z niej strasznie dumna, bo zrobiła ogromne postępy.

Nadszedł koniec roku, przychodzi do mnie na ostatnie zajęcia razem z mamą, czekam na werdykt, jaką ocenę dostała na koniec i słyszę - 3. Najgorszy jest argument jakiego użyła koleżanka - bo ty chodzisz na korepetycje i nie mogę cię oceniać tak jak inne dzieci.

Ocena końcowa nie wynikała z ocen cząstkowych, tylko z widzimisię nauczycielki. Młodej było strasznie przykro, prawie mi płakała na zajęciach, a mama walczy o sprawiedliwość. Wychowawczyni liczyła średnią 5 razy i młoda nie powinna dostać oceny niższej niż 4. Chyba się przejdę do koleżanki i z nią porozmawiam na temat jej urażonej dumy.

Korepetycje szkola oceny

Skomentuj (42) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 207 (215)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…