Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#83110

~Fokabezoka ·
| Do ulubionych
Tak dla wstępu i żeby wyjaśnić moją decyzję. Mam w rodzinie kilku alkoholików, nie wszyscy chleją na umór, ale dzień bez chociażby jednego piwa jest dla nich dniem straconym. Do tej grupy zalicza się mój tata i dziadek. Do drugiej grupy zaliczają się mój drugi dziadek i dwóch wujków, jeśli już zaczynają pić, to muszą robić to do nieprzytomności, bo inaczej stają się agresywni, skorzy do bójek, nie poznają członków własnej rodziny i każdy jest dla nich wrogiem numer jeden.

Myślę, że nie zdziwi Was zatem decyzja moja i narzeczonego, żeby nasze wesele było bezalkoholowe. Nie chcemy żadnych niepotrzebnych awantur w najważniejszy dzień naszego życia.

Zatem gdzie piekielność?

Po oznajmieniu moim rodzicom tej decyzji, mój tata stwierdził, że on na coś takiego nie zamierza przyjść, a do poprowadzenia mnie do ołtarza mam sobie znaleźć kogoś innego, bo on się do mnie nie przyzna, a mama gorąco mnie zapewniała, że "kto będzie miał się upić, i tak się upije".

Tak że ten... Ktoś chciałby ich zastąpić na ten jeden dzień?

rodzina wesele alkoholizm

Skomentuj (41) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 159 (171)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…