Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#83571

(PW) ·
| Do ulubionych
Przeczytałam #69789 i przypomniała mi się sytuacja z mojego miejsca pracy.

Wyrwałam się na wyskomlane u nadzoru kas wyjście na papieroska i wracając usłyszałam od ochroniarza, Roberta siedzącego za monitorami :

- Hermiona, jak będziesz wracała na linię zgarnij za sobą "niby przypadkiem" do kasy babkę w granatowej kurtce i białą torbą, bo widzę, że wybiera się do kas. Mirek (ochroniarz z linii) zaraz podejdzie i dokona ujęcia gdyby nie chciała zapłacić.

Zdziwiona zapytałam o co chodzi i dlaczego ja. Okazało się, że kobita zjadła na sali sprzedaży kilka solidnych garści mieszanki studenckiej, śliwek suszonych, moreli i ruszyła dalej po sklepie jakby nigdy nic.

Zrobiłam co mi przykazano i kończąc kasowanie spytałam niewinnym tonem głosu czy to już wszystko. Kobita powiedziała, że tak więc z uśmiechem nr 5 odpowiedziałam:

- Nie sądzę. O czymś jednak Pani zapomniała.

Baba zrobiła wielkie oczy, a zaraz podszedł pan Mirek.

Spytał ją wprost czy płaci również za degustację na sali, czy idzie do pokoju zwierzeń i poczeka na policję.


Zapłaciła od razu. I po co takie podżeractwo?

Skomentuj (15) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 200 (236)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…