Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#83625

(PW) ·
| Do ulubionych
Idąc na basen wstąpiłam do sklepu po wodę.
Kupiłam, wyszłam. Pod sklepem stała grupka dzieciaków, na oko 11-13 lat; czterech chłopaków i dwie dziewczyny. Nieco dalej przystanęła starsza pani z pieskiem, który załatwiał potrzebę.

Jeden z chłopców podszedł do mnie i spytał, czy nie mogłabym kupić im po piwie. Nie, nie mogłabym.
Na moje słowa wyżej wspomniana pani z pieskiem, spojrzała na mnie jakby zobaczyła ducha i pełnym oburzenia tonem powiedziała coś w stylu: "No wiesz co?! Młodzi chcą się trochę zabawić, a TY im matkujesz!" (Gdzie tu matkowanie? Zwyczajnie odmówiłam.)

Przyznam, że nie spodziewałam się takich słów, zwłaszcza z ust pani, która na pierwszy rzut oka wygląda na tak zwanego "mohera".
Odpowiedziałam tylko, że jeżeli pani "pomoże" młodzieży, to dzwonię na policję. O dziwo poskutkowało, bo zarówno grupka dzieciaków jak i pani rozeszli się w swoje strony. Pewnie i tak ktoś im ostatecznie kupi, jak nie tu to w innym sklepie.

Wiem, że nikt nie jest święty, że większość za łebka próbowała popalać czy zamoczyć usta w piance piwa ;) Sama pierwszy alkohol wypiłam w wieku mniej więcej 15-16 lat (ależ to paskudnie smakowało!). Ale nigdy w życiu nie kupię alkoholu innemu dziecku! I nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy to pochwalają.

Młodzież alkohol ludzie

Skomentuj (31) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 147 (163)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…