Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#83637

(PW) ·
| Do ulubionych
Szanujmy niepełnosprawnych? Jestem za. Ale szacunek działa w dwie strony.

Jechałam dzisiaj na zajęcia, pechowo w czasie największego ruchu. Autobus zatłoczony do granic możliwości, ale wsiadłam, stanęłam blisko drzwi i jadę.

Na następnym przystanku zrobiło się zamieszanie - wśród wsiadających znalazła się pani na wózku, krzycząca głośno, żeby się przesunąć, bo nie może wjechać. Ludzie ściskają się jeszcze bardziej i przesuwają w głąb autobusu, trochę miejsca udało się zrobić. Kierowca otworzył platformę ułatwiającą wjazd, pani wpakowała się do środka i jedzie jak najgłębiej (miejsce dla wózków było zajęte, ale najwidoczniej chciała znaleźć wygodniejsze miejsce niż środek tłumu, co jest zrozumiałe). No i w tym miejscu napotkała mnie, bo stałam mniej więcej z brzegu.

Konkretniej napotkała moją stopę, wjeżdżając w nią wózkiem. Żeby to jeszcze był przypadek, ale nie. Pani zatrzymała się na moim bucie i krzyczy dalej, żeby się przesunąć, a że akurat byłam pod ręką, to w moją stronę zaczęła wyrażać pretensje, że się nie ruszam. Wszędzie dookoła mnie ludzie, tłum jeszcze się przesuwa, więc miejsca powoli przybywa, ale akurat byłam na tyle otoczona, że naprawdę nie było jak się ruszyć. No ale jak to się nie przesuwam, na pewno chcę, żebyśmy tak stali do końca świata. Na informację, że od krzyczenia na ludzi nie przybywa miejsca, pani oznajmiła, że "jak mi przejedzie po nogach to dopiero będę krzyczeć". Teraz trochę żałuję, że jej czegoś nie odpowiedziałam, ale wiadomo, że najlepsze riposty przychodzą po czasie.

No i ja rozumiem frustrację, problemy z poruszaniem się, konieczność walczenia o swoje. Ale w sytuacji, w której wszyscy starają się pomóc, takie chamstwo uderza szczególnie, bo nie dość, że nie jest niczym umotywowane, to jeszcze ni chu chu nie zmienia praw fizyki.

Pozdrawiam wszystkich normalnych.

Skomentuj (49) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 114 (142)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…