Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#83648

(PW) ·
| Do ulubionych
Sąsiedzi-studenci - temat rzeka. Często są głośni i uciążliwi.

Kolega z pracy na pogaduchach w kuchni też narzekał się na bardzo imprezowych sąsiadów. Dyskusja się rozwinęła. Grupa okupująca kuchnię od razu zaczęła snuć plany. Pojawiały się takie pomysły:

- Zadzwonić na policję. Niestety ta już przestała przyjeżdżać po kolejnych wezwaniach.

- Pogadać z komendantem, może coś zrobi.

- Wysłać skargę do spółdzielni. Niech wymeldują albo zakażą hałasów.

- Zakleić zamek w drzwiach kropelką. Niech mają za swoje.

- Wyłączyć im prąd na klatce i zablokować drzwi. Bez prądu nie będą hałasować.

- Nakleić karne k... na drzwi.

- Jakiś sąsiad z pieskiem niech zostawi im prezent na wycieraczce.

- Wynająć dużych panów do pogadania z sąsiadami. Najlepiej niech jeszcze trochę nimi potrząsną.

- Wyczaić czy mają auto i wykręcić wentylki, pociąć opony.

- Zamordować jednego, reszta będzie w żałobie i będzie cisza.

- Wymordować wszystkich razem z rodzinami, znajomymi i znajomymi znajomych.

No dobra, dwa ostatnie nie pojawiły się w dyskusji ale pomysły szły generalnie w takim kierunku.

Zaproponowałem aby kolega powiedział im, że są głośno, zadzwonił do właściciela mieszkania albo przykleił na klatce kartkę z prośbą o cichsze imprezy.

Wtedy nastąpiło ogólne oburzenie! Nie będzie się nikogo prosił! Jego mieszkanie, kupił własnościowe więc ma prawo do ciszy. Zostałem zakrzyczany jakbym proponował coś bardzo nieprzyzwoitego.

No fakt, lepiej zaklejać zamki i srać na wycieraczkę niż najpierw powiedzieć jak człowiek. A imprezowi sąsiedzi mogą nawet nie wiedzieć że dźwięk tak się niesie w blokach.

Wsiadł do autobusu człowiek z liściem na głowie. Nikt go nie poratuje. Nikt mu nic nie powie...

imprezowi sąsiedzi

Skomentuj (20) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 170 (198)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…